Adwokatura wyłaniająca się z całokształtu zmian i propozycji legislacyjnych Ministerstwa Sprawiedliwości „to adwokatura korporacyjna w pełnym tego słowa znaczeniu. To adwokatura niedouczona, niedoświadczona i nieprzygotowana do samodzielnego wykonywania zawodu. To adwokatura, która nie musi posługiwać się słowem, gdyż w tym „zawodzie słowa” zlikwidowano ustny egzamin adwokacki. To adwokatura, w której nie będzie miejsca dla adwokatów sądowych czy małych, jednoosobowych kancelarii zajmujących się dużymi sprawami. To adwokatura firm prawniczych – owych korporacji, gdzie wartością jest firma, a nie adwokat. To przeciwieństwo dzisiejszej adwokatury egalitarnej, adwokatury dającej każdemu jej adeptowi szansę na start i pracę na własne nazwisko i na własną renomę” (…).
całość artykułu Adw. Rafała Dębowskiego czytaj na stronach „Rzeczpospolitej”:
http://blog.rp.pl/goracytemat/2010/01/19/czy-powstanie-adwokatura-iv-rp/