szukaj >

Adwokat bez togi pozostaje adwokatem

 

Odpowiedzialność zawodowa adwokata nie jest ograniczona do sfery zawodowej. Rozciąga się też na aktywność publiczną, a nawet na życie prywatne

 

W ubiegłym tygodniu Okręgowa Rada Adwokacka w Krakowie zapowiedziała wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Arkadiusza Mularczyka, który jako reprezentant Sejmu bronił przed Trybunałem Konstytucyjnym ustawy lustracyjnej. Samorząd adwokacki będzie musiał odpowiedzieć napytania, czy działanie w roli posła-przedstawiciela marszałka Sejmu RP osoby będącej jednocześnie adwokatem podlega ocenie na gruncie zasad kodeksu etyki zawodowej (§ 4 k.e.a.).

- Jeżeli odpowiedź będzie twierdząca, rozważona zostanie następna kwestia: czy postawić adwokatowi zarzut świadomego wprowadzenia w błąd sądu przez zatajenie istotnej okoliczności, która powinna mu być znana, ważnej dla oceny zgłaszanych wniosków - mówi Jakub Jacyna z warszawskiej izby adwokackiej. Dodaje, że podobne zachowania adwokatów, np. oczywiście bezpodstawne zgłaszanie wniosków o wyłączenie sędziego lub sądu, mogą być uznane za przewinienia objęte odpowiedzialnością dyscyplinarną.

W wystąpieniu publicznym trzeba ważyć słowa

Sprawa Mularczyka wywołała dyskusję w środowisku prawniczym. Pojawiły się pytania, gdzie leży granica, której adwokat nie może przekroczyć. Czy działalność publiczna wykraczająca poza wykonywanie zawodu podlega rygorom kodeksu etyki? Zdaniem mecenasa Jerzego Naumanna, wykonując zawód, adwokat ma zagwarantowaną pełną swobodę i niezawisłość działania, ale według określonych zasad. Są one ujęte w kodeksie etyki adwokackiej, który wiąże wszystkich adwokatów w każdej sytuacji.

- Odpowiedzialność ta nie jest ograniczona do sfery zawodowej. Rozciąga się na aktywność publiczną, a nawet na życie prywatne. Przyjęto bowiem, że przynależność do zawodu zaufania publicznego podwyższa kryteria zachowania adwokata - mówi Jerzy Naumann.

Podobnego zdania jest Piotr Sendecki, wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

- Kodeksowe reguły postępowania wiążą adwokata, zarówno gdy wykonuje, zawód, jak i w czasie wystąpień publicznych. Trzeba pamiętać, że również w tej drugiej sytuacji, nawet podczas dość nietypowych czynności, a co więcej, gdy odgrywa szczególnie doniosłą rolę procesową, chociaż nie w todze, nadal pozostaje adwokatem, od którego oczekuje się określonych zachowań - przekonuje Piotr Sendecki. - W rezultacie adwokat występujący przed każdym sądem musi trzymać się zasad rzetelności i przyzwoitości. Rodzaj dowodu, którym się posługuje, musi być odpowiednio wyważony i oceniony, czy nie spowoduje uszczerbku dla wymiaru sprawiedliwości - tłumaczy mecenas.

Wątpliwości, czy Mularczyk naruszył zasady etyki, ma natomiast prof. Piotr Kruszyński. Jego zdaniem rolą adwokata jest przede wszystkim bronić interesu klienta w każdy sposób dopuszczony przez prawo.

- Wszczynając postępowanie dyscyplinarne w takiej sytuacji, można bardzo łatwo przesadzić - tłumaczy karnista. Dodaje, że zachowanie Mularczyka nie było może eleganckie, ale chciał osiągnąć swój cel procesowy.

Między skutecznością a etyką

Gdzie leży bezpieczna granica między celami, jakie chce osiągnąć adwokat, a etyką zawodową, zwłaszcza że poddany jest presji klienta, który oczekuje od niego skuteczności?

- Adwokat nie jest instrumentem, którym posługuje się klient - odpowiada Piotr Sendecki. - Kierując się dobrem klienta, musi zachowywać niezależność i pracować z zachowaniem najwyższej staranności.

- Stawianie na taką kategorię oceny działalności adwokackiej jak skuteczność prowadzi w skrajnych wypadkach do patologii, a w łagodniejszych jest hołdowaniem zasadzie, że cel uświęca środki. Jedno i drugie jest nie do przyjęcia - dodaje wiceprezes Sendecki.

Tomasz Pietryga

źródło: Rzeczpospolita, 15.05.2007

Biuletyn Informacji Publicznej Naczelnej Rady Adwokackiej redaguje adw. Rafał Dębowski
e-mail: redaktor.bip@nra.pl
Osoba odpowiedzialna za treść: adw. Rafał Dębowski
Data modyfikacji: 2007/05/15 11:11:05
Redaktor: Główny redaktor Biuletynu