Minister Ćwiąkalski chce otwierać korporacje
W tym roku egzaminy na aplikacje prawnicze mają być łatwiejsze. Możliwe będzie także zdobycie uprawnień adwokackich i radcowskich bez aplikacji – zakłada projekt ustawy, do którego dotarła „Rz”.
– Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom studentów prawa – uzasadnia przygotowywane przepisy Iwona Kujawa, dyrektor departamentu nadzorującego aplikacje w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Test z wiedzy prawniczej zostanie skrócony z 250 do 150 pytań (przy czym test dla przyszłych adwokatów i radców ma być identyczny). Żeby go zdać, trzeba zdobyć 100 punktów (dziś 190). Kandydaci na trzy miesiące przed egzaminem z internetowej strony MS dowiedzą się też, jakie akty prawne będą podstawą pytań testowych.
Ministerialny projekt z powrotem otwiera zamknięte przez Trybunał Konstytucyjny drogi do uzyskania uprawnień adwokackich czy radcowskich bez odbywania aplikacji, a nawet zdawania egzaminu zawodowego. Adwokatem lub radcą w ten sposób będą mogli zostać np. asesorzy sądowi albo absolwenci prawa, którzy przez pięć lat pracowali w kancelarii prawniczej. Duża zmiana dotyczyłaby także samego egzaminu końcowego, ostatniej przeszkody na drodze do wykonywania zawodu. Ministerstwo chce zlikwidować część ustną, tak żeby był wyłącznie pisemny (z wyjątkiem notarialnego). Korporacje protestują.
– Trudno sobie wyobrazić taki egzamin bez rozmowy z kandydatem do zawodu. Przecież nasza profesja polega na występowaniu przed sądami – mówi radca prawny Władysław Lewandowski.
źródło: Rzeczpospolita, 4.02.2008
Łatwiejsza droga do zawodów prawniczych
Egzamin adwokacki i radcowski będzie tylko pisemny, bez części ustnej – przewiduje przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt zmian w ustawach
Projekt nowelizacji ustaw regulujących wykonywanie profesji prawniczych, do którego dotarła „Rz”, idzie podobną drogą jak przepisy przygotowywane w resorcie sprawiedliwości za czasów Zbigniewa Ziobry.
Nowela ma poprawić uchylone w 2006 r. przez Trybunał Konstytucyjny przepisy dotyczące przepływu osób między różnymi zawodami prawniczymi, dostępu do nich bez aplikacji oraz zdawania egzaminów zawodowych. Przy okazji poprawia też zasady naboru na aplikacje. Właśnie przekazano ją do konsultacji samorządom prawniczym.
Na czas przejściowy
– Przepisy są przygotowane na okres przejściowy, do czasu wejścia w życie nowego systemu egzaminów prawniczych. Mają rozwiązać sytuację tych aplikantów, którzy na aplikację zdawali już egzamin państwowy, a po uchyleniu przepisów przez TK nie wiedzą, według jakich zasad będą zdawali egzamin zawodowy. Zmiany powinny zostać uchwalone jeszcze przed wakacjami – wyjaśnia Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami Prawniczymi w MS. Później planowane są dalsze zmiany. – System dwóch państwowych egzaminów ma zacząć obowiązywać w 2009 r. Nie przewidujemy w nim jakiegoś nagłego ograniczenia dostępu do aplikacji – mówi „Rz” minister Zbigniew Ćwiąkalski.
Tylko pisemny
Egzamin adwokacki i radcowski przeprowadzałyby komisje z równym udziałem przedstawicieli ministra i korporacji prawniczych. Byłby tylko pisemny, złożony z pięciu części. Pierwszą stanowiłby test 100 pytań z wiedzy prawniczej. Kolejne cztery polegałyby zaś na przygotowaniu pism prawnych na podstawie akt lub stanu faktycznego. Z prawa karnego zdający miałby sporządzić akt oskarżenia lub apelację, z cywilnego – pozew, wniosek lub apelację, z gospodarczego – umowę, pozew albo wniosek, a z administracyjnego – skargę lub kasację. Podczas rozwiązywania tych zadań mógłby korzystać z aktów prawnych, komentarzy i orzecznictwa. Aby zdać, trzeba będzie uzyskać minimum 60 pkt z testu oraz oceny od trójki do szóstki za każde zadanie.
– Nie uważamy, że to idealna forma egzaminu. Ale TK orzekł, iż samorządy zawodowe powinny brać udział także w postępowaniu odwoławczym od wyników, a komisja odwoławcza może oceniać wyłącznie prace na piśmie – mówi dyrektor Kujawa. Od wyniku egzaminu będzie można odwołać się do komisji egzaminacyjnej II stopnia, a jej uchwałę zaskarżyć do sądu administracyjnego. Egzamin niezdany będzie można powtarzać.
Ireneusz Walencik
źródło: Rzeczpospolita, 4.02.2008