W przyszłym roku jeszcze mniej adwokatów
Znowelizowana ustawa o adwokaturze godzi w podstawy wykonywania zawodu adwokata: w zaufanie do stanowionego prawa.
Wbrew powszechnym zapowiedziom nie zwiększy się na razie dostęp obywateli do pomocy prawnej. Paradoksalnie jest to skutek ustawy z 30 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy - Prawo o adwokaturze (dalej: ustawa), która wprowadza nowe zasady odbywania aplikacji adwokackiej (radcowskiej oraz notarialnej). Objęły one także obecnych aplikantów i uniemożliwiły im ukończenie szkolenia i przystąpienie do końcowych egzaminów w 2006 r. zgodnie z harmonogramem ich aplikacji. W ustawie zabrakło przepisów przejściowych, harmonizujących nowe unormowania z przepisami dotychczas obowiązującymi. Art. 5 gwarantuje to jedynie aplikantom, których termin egzaminu zawodowego przypada w 2005 r. Mogą oni przystąpić do niego na dotychczasowych zasadach. Spora grupa aplikantów, którzy rozpoczęli szkolenie pod rządami dawnej ustawy, ale nie kończą go w 2005 r., znalazła się więc w sferze całkowicie nowej, odmiennej od dotychczasowej regulacji prawnej, zmienionej ewidentnie na ich niekorzyść, bez żadnej przejściowej ochrony.
To nie koniec zmian. Wprowadzone zostały znaczne opłaty za wolną dotychczas od opłat aplikację adwokacką (nawet do 7500 zł rocznie) oraz nowe zasady egzaminowania bez odpowiedniej zmiany zasad szkolenia aplikantów. W efekcie zaniedbania regulacji przejściowej aplikanci adwokaccy nie przystąpią do egzaminu adwokackiego na przełomie kwietnia i maja 2006 r. (jak przewiduje to ustawa), ponieważ nie ukończą do tej daty obowiązkowego 3,5-letniego okresu szkolenia.
Prawodawca nie przewidział dla tej grupy aplikantów terminu egzaminu spójnego z przebiegiem ich aplikacji. Będą musieli - po upływie 3,5 roku - oczekiwać przez wiele miesięcy na egzamin państwowy wyznaczony na kwiecień/maj 2007 r., pozostając w tym czasie w nieokreślonej sytuacji prawnej. Prawodawca, dokonując nowelizacji ustawy - Prawo o adwokaturze, stracił z pola widzenia interes i prawa niemałej grupy młodych prawników, podważając ich bezpieczeństwo prawne i zaufanie do państwa prawa. Tymczasem Trybunał Konstytucyjny w swoich orzeczeniach precyzyjnie określił, jak należy stanowić prawo, aby było zgodne z konstytucją i zachowywało nadrzędne w państwie prawa wartości. W szczególności chodzi o przestrzeganie reguł prawidłowej techniki legislacyjnej zwanej techniką przepisów przejściowych. Właściwie sformułowane są bowiem jednym z koniecznych warunków przyzwoitej legislacji i wyrazem poszanowania "proceduralnych aspektów zasady demokratycznego państwa prawnego" (vide: orzeczenie TK z 31 maja 1996 r., K 9/95, OTK w 1996 r., poz. 2, str. 57).
Zdaniem aplikantów adwokackich, ustawa nie tylko narusza ich prawa słusznie nabyte poprzez arbitralną zmianę podstawowych zasad odbywania aplikacji, nie tylko ingeruje bezpośrednio w sferę ich życia osobistego, nakazując dostosowanie się do nowych reguł bez żadnego okresu przejściowego, lecz także godzi w podstawy wykonywania zawodu adwokata: w zaufanie do stanowionego prawa.
Istnieje skuteczny sposób naprawienia popełnionych błędów: jest nim niezwłoczne podjęcie inicjatywy ustawodawczej, która umożliwi aplikantom adwokackim (radcowskim oraz notarialnym) dokończenie aplikacji na zasadach obowiązujących w dniu jej rozpoczęcia i zdobycie uprawnień zawodowych w terminach wynikających z harmonogramu aplikacji. Uchwalenie właściwych przepisów przejściowych pozwoli ustawie zachować zgodność z bezwarunkowo wiążącymi normami konstytucyjnymi oraz osiągnąć sformułowane w niej cele.
BOGDANA SŁUPSKA-UCZKIEWICZ, JUSTYNA FLANKOWSKA
Bogdana Słupska-Uczkiewicz jest adwokatem praktykującym we Wrocławiu, Justyna Flankowska jest aplikantką trzeciego roku aplikacji adwokackiej we Wrocławiu
Źródło: „Rzeczpospolita” 30.12.2005