szukaj >

 

 

Spór o przyjęcia na aplikacje

 

 

Limity na aplikacje – czy to ograniczenie dostępu do kształcenia i zawodów prawniczych, czy próba racjonalizacji systemu rekrutacji do nich

 

 
Dyskutowali o tym uczestnicy seminarium zorganizowanego przez Instytut Spraw Publicznych. Kanwą dyskusji był przygotowywany w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt reformy. Zakłada on wprowadzenie dwóch państwowych egzaminów prawniczych oraz dwóch równoległych dróg do zdobycia uprawnień adwokata czy radcy prawnego – aplikacyjnej i praktycznej. – W niektórych dużych izbach na aplikacjach adwokackiej i radcowskiej brakuje patronów, a w niektórych małych brakuje aplikantów – mówiła dyrektor Iwona Kujawa z MS, uzasadniając projektowane minimum rocznych przyjęć na aplikacje na poziomie 10 proc. liczby członków konkretnej korporacji w każdej izbie.
 
– Limit nie będzie minimalny, lecz de facto maksymalny – krytykował ekspert Łukasz Bojarski. Jego zdaniem ograniczy prawo do kształcenia oraz wykonywania zawodu. – Limit wynika z poczucia realizmu i odpowiedzialności projektodawców za jakość odpłatnego szkolenia aplikantów – replikował wiceminister sprawiedliwości Jacek Czaja.
 

Zaletą projektu ministerialnego jest według Bojarskiego to, że ujednolicone egzaminy pozwolą stworzyć ranking uczelni prawniczych na podstawie liczby absolwentów, którzy je zdadzą. Plusem jest też swoboda wyboru drogi do togi adwokata lub radcy i rezygnacja z obowiązkowej aplikacji, którą będzie można zastąpić czteroletnim świadczeniem określonych usług prawnych po zdaniu egzaminu pierwszego stopnia.



Ireneusz Walencik

 
źródło: Rzeczpospolita, 1.07.2008




Wiceminister sprawiedliwości: państwowe egzaminy prawnicze ustandaryzują system

 

Wprowadzenie państwowego egzaminu prawniczego I i II stopnia wystandaryzuje kwestie naboru na aplikację i da możliwość wykonywania usług prawniczych bez odbywania aplikacji - przekonywał dziś wiceminister sprawiedliwości Jacek Czaja.

 

Czaja podczas zorganizowanej w Senacie konferencji na temat modelu kariery prawnika w naszym kraju, przedstawił założenia projektu ustawy o państwowych egzaminach prawniczych, nad którym pracuje resort sprawiedliwości. Nowe przepisy miałyby obowiązywać od przyszłego roku.

 

Resort proponuje, aby do egzaminu prawniczego I stopnia mogli podchodzić wszyscy absolwenci prawa. Egzamin ten ma uprawniać do ubiegania się o przyjęcie na następujące aplikacje prawnicze: sądowo-prokuratorską, referendarską, adwokacką, radcowską, notarialną, komorniczą i legislacyjną.
 
Egzamin w formie pisemnej byłby przeprowadzany na poziomie podstawowym i rozszerzonym
 

Na poziomie podstawowym (test z 250 pytaniami) ma uprawniać do ubiegania się o przyjęcie na aplikacje prawnicze. Z kolei egzamin na poziomie rozszerzonym, fakultatywny dla osób, które zdały poziom podstawowy, obejmować ma sporządzenie projektu pisma procesowego, rozwiązanie kazusu, sporządzenie opinii prawnej lub projektu umowy.

 

Z kolei do państwowego egzaminu prawniczego II stopnia będą mogli przystąpić aplikanci adwokaccy, radcowscy i notarialni (nie obejmie on aplikantów sądowych, prokuratorskich i referendalnych); osoby z 4-letnią praktyką „w zakresie wykonywania czynności prawniczych”, odbytą po zdaniu państwowego egzaminu prawniczego I stopnia, doktorzy nauk prawnych.

 

Dotyczy to także osób, które po zdaniu egzaminu referendarskiego pracowały na stanowisku referendarza sądowego co najmniej 5 lat oraz osób, które przepracowały co najmniej 6 lat na stanowisku asystenta sędziego lub asystenta prokuratora.

 

Egzamin II stopnia ma składać się z dwóch części - ogólnej (test) i specjalistycznej (prace pisemne). Zdanie części specjalistycznej ma uprawniać do przystąpienia do konkursu na wolne stanowisko sędziego, powołania na stanowisko prokuratora, ubiegania się o wpis na listę adwokatów lub radców prawnych.

 

Min. Czaja: celem nowej ustawy jest m.in. standaryzacja wymagań, zakresu egzaminów i przejrzystość systemu.

 

Według niego, krytyka założeń przez elity prawnicze wynika z nieznajomości przez nich szczegółów projektu.

 

Czaja zaznaczył, że obecnie dostęp do wykonywania usług prawniczych jest uregulowany w zbyt małym stopniu. „My chcemy to ucywilizować i dać obywatelom gwarancję w miarę bezpiecznego korzystania z takich usług m.in. poprzez wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej” - dodał.

 

Z kolei były Prezes Trybunału Konstytucyjnego Sędzia Jerzy Stępień stwierdził, że „pełne wykształcenie prawnicze to studia oraz kilkuletnia aplikacja”. „Aplikacja jest konieczna. Nie wyobrażam sobie dopuszczenia do świadczenia usług prawniczych kogoś, kto jej nie skończył” - podkreślił.

 

Także dziekan wydziału prawa Uniwersytetu Warszawskiego Krzysztof Rączka stwierdził, że studia prawnicze to dopiero pierwszy etap edukacji prawniczej, którą trzeba kontynuować na aplikacjach.

 

Natomiast przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Sędzia Stanisław Dąbrowski wyraził obawę, że istnieje niebezpieczeństwo, iż egzaminy państwowe będą na zbyt niskim poziomie. Ponadto przekonywał, że sędziami powinni zostawać najlepsi prawnicy, dla których bycie sędzią powinno być ukoronowaniem kariery adwokata lub radcy prawnego.
 
źródło: PAP, Gazeta Prawna, 1.07.2008
 

 
Biuletyn Informacji Publicznej Naczelnej Rady Adwokackiej redaguje adw. Rafał Dębowski
e-mail: redaktor.bip@nra.pl
Osoba odpowiedzialna za treść: adw. Rafał Dębowski
Data modyfikacji: 2008/07/01 21:52:07
Redaktor: Główny redaktor Biuletynu