szukaj >

Kolejny krok

Jeden sąd dla prawników

 

Nie pomogły protesty środowiska ani apel Rady Adwokatur i Stowarzyszeń Prawniczych Europy. Minister Zbigniew Ziobro trwa przy swoim. Korporacje stracą sądy dyscyplinarne

 

Dotychczasowe korporacyjne ma zastąpić jeden, wspólny dla wszystkich sąd dyscyplinarny przy sądzie powszechnym. Projekt jest już gotowy i wkrótce zajmie się nim rząd.

 

Dwie instancje na dyscyplinarki

 

Zdaniem Ziobry takie sądy będą bardziej obiektywne. Sądem pierwszej instancji staną się wydziały dyscyplinarne w sądach apelacyjnych, drugą instancją będzie Sąd Najwyższy. Minister dodaje, że zmiana nawiązuje do międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych oraz ratyfikowanej przez Polskę Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, proklamującej prawo do sprawiedliwej i publicznej rozprawy przed właściwym, niezawisłym i bezstronnym sądem. Reguły prawa międzynarodowego i nasza konstytucja nie sprzeciwiają się powołaniu wspólnego sądu dyscyplinarnego dla różnych zawodów prawniczych - podkreślają autorzy propozycji. Dodają, że to rozwiązanie ma - z jednej strony - zagwarantować jednolite kryteria oceny osób poddanych dyscyplinarkom, a z drugiej - dzięki jawności, dać pewność społeczeństwu, że każde naganne zachowanie będzie napiętnowane.

Do orzekania w sądzie dyscyplinarnym będą uprawnieni wszyscy sędziowie danego sądu (z wyjątkiem prezesa i wiceprezesów), a ten wyrokować ma w składzie trzyosobowym. Przewodniczący i reszta składu będą wyznaczani w kolejności według wpływu spraw oraz jawnej dla stron listy sędziów (alfabetycznej).

Oskarżycielami w postępowaniu przed sądem dyscyplinarnym są rzecznik dyscyplinarny i jego zastępcy. Przed sądem są oni stroną, a powołuje ich pierwszy prezes SN na sześcioletnią kadencję. Pierwotnie minister myślał o powierzeniu funkcji oskarżyciela prokuratorowi dyscyplinarnemu. Wobec protestów odstąpił jednak od tego pomysłu. Funkcji rzecznika (ani jego zastępców) nie można łączyć z pełnieniem innych funkcji w prokuraturze.

Postępowanie dyscyplinarne obejmować ma: czynności sprawdzające, postępowanie wyjaśniające i postępowanie przed sądem dyscyplinarnym.

 

Korporacje mówią „nie”

 

Zmianom są przeciwne korporacje, które chwalą własne sądownictwo dyscyplinarne. Twierdzą, że dzisiejsze środki dyscyplinujące są dostateczne. Wszyscy przedstawiają identyczny argument - każdy samorząd ma inne zadania i cele, nie można więc ich wrzucać do jednego worka. Dowodzą też, że postępowania dyscyplinarne są wiarygodne, a kary surowe. Zdarza się, że to Sąd Najwyższy, do którego trafiają kasacje adwokatów, bywa łagodniejszy od korporacyjnego.

Przeciwna jest także Krajowa Rada Sądownictwa: wszystkie postępowania dyscyplinarne wobec sędziów są jawne, poprawiła się ich skuteczność i jakość. Zdaniem KRS można pracować nad tempem wyznaczania spraw, ale nie nad zmianą zasad. Sędziowie częściej odpowiadają za przewinienia służbowe. Zdarzają się też najsurowsze kary.

- Funkcjonowanie sądownictwa dyscyplinarnego w środowisku sędziów poprawiło się po ostatnich zmianach w prawie o ustroju sądów powszechnych. Odpowiedzialność ponosi sporo osób, wprowadzono jawność, losowanie sędziów, rozprawy w sądach apelacyjnych - mówi "Rz" Łukasz Bojarski z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Dużo gorzej wypowiada się on o działaniu sądownictwa dyscyplinarnego u radców i adwokatów. Ostatnio fundacja pomagała przy formułowaniu skargi do Trybunału Konstytucyjnego dotyczącej niejawności postępowań dyscyplinarnych, co jest niezgodne z konstytucyjną zasadą jawności rozpraw. Fundacja walczy też o dopuszczenie do rozpraw dyscyplinarnych przedstawicieli organizacji pozarządowych jako tzw. przedstawicieli społecznych.

 

Opinia po myśli prawników

 

Adwokaci poprosili o opinię w sprawie rządowego projektu ekspertów od konstytucji. Prof. Piotr Winczorek i dr Tomasz Stawecki napisali, że propozycje niewątpliwie naruszają konstytucję (art. 17 ust. 1) i sprzeczne są z ideą samorządności zawodowej. Argument, że zapowiadana ustawa nie zawiera przepisów nie do przyjęcia na gruncie prawa europejskiego, nie wystarcza - uważają konstytucjonaliści. Dodają, że projektowana ustawa jest nie tylko niepotrzebna, lecz także szkodliwa z punktu widzenia konstytucyjnych zasad ustroju Polski.

 

Negatywnie mówi o projekcie także Łukasz Bojarski: - Za niesłuszny uważamy pomysł, żeby zawodowi prokuratorzy zajmowali się oskarżaniem w postępowaniach dyscyplinarnych. To powinny być postępowania niezależne, a prokuratorzy podlegają ministrowi sprawiedliwości. Pierwsza instancja sądownictwa dyscyplinarnego powinna być korporacyjna, a dopiero drugą powinien być sąd powszechny. To byłaby wystarczająca kontrola - dodaje Bojarski.

 

AGATA ŁUKASZEWICZ, IRENEUSZ WALENCIK

 

źródło: Rzeczpospolita, 5.07.2006

Biuletyn Informacji Publicznej Naczelnej Rady Adwokackiej redaguje adw. Rafał Dębowski
e-mail: redaktor.bip@nra.pl
Osoba odpowiedzialna za treść: adw. Rafał Dębowski
Data modyfikacji: 2006/07/13 06:04:56
Redaktor: Główny redaktor Biuletynu