szukaj >

 

 

Uchwała Okręgowej Rady Adwokackiej w Lublinie,
podjęta na nadzwyczajnym posiedzeniu w dniu 27 sierpnia 2008,
wyłożona do podpisu przez osoby ją popierające
 

 

Okręgowa Rada Adwokacka w Lublinie wyraża stanowczy protest przeciwko sposobowi i stylowi sprawowania urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich przez dra Janusza Kochanowskiego. Rzecznik uczynił z powierzonej funkcji płaszczyznę promocji własnej osoby, propagowania osobistych kontrowersyjnych poglądów politycznych i wyznawanej ideologii, zapominając o przesłaniu, jakie się wiąże ze sprawowaniem neutralnej światopoglądowo i politycznie funkcji rzecznika praw obywatelskich. Swoimi działaniami sprzeniewierza się chlubnej tradycji urzędu rzecznika, sprawowanej tak godnie przez swoich poprzedników. Niszczy autorytet reprezentowanej instytucji i podważa zaufanie społeczne na skutek upolitycznienia i włączania instytucji rzecznika w realizację prywatnych celów. Wykorzystuje zajmowane stanowisko dla obrony – także przez atak i wysuwane oskarżenia – osobistych spraw. Zatracił poczucie miary ważności spraw oraz cnotę umiaru, niezbędną dla prawidłowego sprawowania ważnej społecznie roli rzecznika.  

 
Nie było głosu Janusza Kochanowskiego w ciągu ostatnich lat, gdy gwałcone były fundamentalne prawa człowieka, negowana godność ludzka i podważana zasada domniemania niewinności. Nie słychać było jego protestów, gdy prokuratura osiągała szczyt upolitycznienia, włączając się w bieżącą walkę polityczną na rzecz rządzącej partii. Lista działań, których rzecznik zaniechał, a które należały do jego powinności, obejmuje m.in. brak krytycznej reakcji:
 
- na skandaliczne wypowiedzi ówczesnego Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry na temat dra Mirosława G., zarzucające usiłowanie lub popełnienie przestępstwa zabójstwa na własnych pacjentach, które od początku pozbawione były jakichkolwiek podstaw, naruszały zasadę domniemania niewinności, wypowiedziane zaś zostały przez urzędującego ministra – prokuratora generalnego w celu propagowania własnej partii i jej programu, w sposób gwałcący prawo i poczucie sprawiedliwości,
 
- na spektakularne zatrzymania osób, przeciwko którym prowadzone były postępowania karne, na czynienie z tych zatrzymań swoistych przedstawień, odbywających się nierzadko publicznie, rejestrowanych przez kamery, których celem nie było realizowanie słusznego celu społecznego i zasad polityki karnej, lecz upokorzenie osoby, zakuwanej w kajdany w świetle jupiterów, odarcie jej z godności ludzkiej, co w skrajnym wypadku doprowadziło do samobójstwa zatrzymanej,
 

- na publiczne wypowiedzi, wygłaszane przez osoby pełniące wysokie funkcje państwowe, które służyły wytwarzaniu negatywnych dla życia społecznego reakcji, antagonizowania grup społecznych i siania nienawiści między ludźmi, wyrządzając szkody w sferze kształtowania postaw społecznych, niszcząc z mozołem budowane zaufanie społeczne, tak niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa,

 

- na wprowadzony ze względów propagandowych, a pozbawiony uzasadnienia prawnego i kosztowny, a równocześnie naruszający fundamentalne prawo do obrony 24. godzinny tryb przyśpieszony,

 
- na upowszechnienie przez prokuraturę stosowania metody t.zw. aresztu wydobywczego, wyrażającego się w pozbawianiu wolności nie w celu zapewnienia prawidłowego toku postępowania i jedynie w niezbędnym zakresie, lecz dla wymuszenia samooskarżenia lub wyjaśnień o treści oczekiwanej przez prokuratora,
 
- na wystąpienia osób pełniących najwyższe funkcje w państwie, w których środowiska prawnicze, w tym także sędziowskie, określane były mianem „korporacji lub frontu obrony przestępców”, zaś wykonywanie fundamentalnego prawa do obrony było kwestionowane i uznawane za „dowód demoralizacji i degeneracji”.
 
Równocześnie Janusz Kochanowski, jako Rzecznik Praw Obywatelskich, podejmował aktywne działania, które wyrażały się w wypowiedziach podważających autorytet tak ważnych, dla życia społecznego, instytucji jak Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy i sądy powszechne. Bezprzykładnie krytykował orzecznictwo sądowe, jeśli nie było po jego myśli, niszcząc zaufanie społeczne do sądownictwa.
 
Obiektem ataków rzecznik praw obywatelskich uczynił, także ze względów osobistych, adwokaturę, której rola – spełniana stosownie do art. 1 prawa o adwokaturze - w sferze udzielania pomocy prawnej oraz współdziałania w ochronie praw i wolności człowieka jest fundamentalna. W toku setek tysięcy spraw obywatele korzystają z pomocy i wsparcia adwokatów, działających w imię obrony wolności oraz interesów osobistych i majątkowych mocodaw, korzystając z gwarancji procesowych i praw, które ustanowiono, aby z nich czyniono użytek dla obrony człowieka. To właśnie dla obrony jednostki przed wyspecjalizowaną machiną państwową, przed zorganizowanym aparatem ścigania ustanowiono gwarancje procesowe służące obronie tej jednostki – z zasady znajdującej się w gorszym położeniu niż państwo, wyposażone w instrumenty i środki, którymi nigdy nie będzie dysponować jednostka.
 
Rolą państwa jest przy tym takie zorganizowanie systemu wymiaru sprawiedliwości, aby osoby, którym zarzucono popełnienie przestępstw, były postawione przed sądem, w warunkach umożliwiających osądzenie w t.zw. rozsądnym czasie, jak to określa Europejska Konwencja Praw Człowieka oraz Konstytucja RP. Przekroczenie tego czasu, na skutek długotrwałości postępowania, jak przekonują liczne orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, obciąża państwo. Niewykonywanie spoczywających po stronie państwa obowiązków w zakresie ścigania przestępstw i takiego zorganizowania systemu wymiaru sprawiedliwości, aby przeciwdziałał przewlekłości postępowania, nie mogą być przesłaniane zarzutami adresowanymi wobec adwokatów, że korzystają z obowiązującego prawa, podnosząc np. zarzut przedawnienia karalności przestępstwa, który jest przewidziany w kodeksie karnym. Podnoszenie m.in. takiego zarzutu jest obowiązkiem adwokata działającego w interesie klienta.  
 
W celu zagwarantowania ochrony praw człowieka ustanowiono szereg uprawnień, wśród których jest prawo do wyboru adwokata obdarzanego zaufaniem klienta, z którego wynika prawo do wypowiedzenia upoważnienia (pełnomocnictwa) do obrony, gdy klient zaufanie to utracił. Korzystanie z tych praw nie może być przedmiotem krytyki. Oznaczałaby ona, bowiem, podważenie prawa do obrony, które jest fundamentalnym prawem człowieka, prawem które umożliwia i służy korzystaniu z innych praw i gwarancji ochrony praw człowieka. Rzecznik praw obywatelskich powinien być strażnikiem prawa do obrony, zaś adwokatura postrzegana, jako szczególny przyjaciel, współpracownik i pomocnik rzecznika w wykonywaniu jego ustawowych obowiązków w zakresie ochrony praw człowieka.
 
Wbrew temu, wydawałoby się oczywistemu założeniu, Janusz Kochanowski nie broni lecz oskarża, nie chroni lecz atakuje, nie poszukuje harmonii i pokoju lecz antagonizuje. W artykule opublikowanym w Rzeczpospolitej 21 sierpnia 2008, kierując się obroną swojego interesu, Janusz Kochanowski wywodząc sposób obrony z najgorszych tradycji sarmatyzmu, znamiennych kierowaniem się prywatą pod pretekstem walki o rzekome dobro wspólne, oskarża adwokaturę. Insynuuje, że jej rola sprowadzona została do „bycia poplecznikami przestępców, uczestniczącymi w podziale ich zysków i łupów”.
 
Obraźliwy styl wypowiedzi rzecznika – właściwy dla frazeologii, stosowanej w latach pięćdziesiątych - odnosi się zarówno do adwokatury, jako instytucji, bez której nie może funkcjonować żaden demokratyczny porządek prawny, jak również do tysięcy adwokatów, uczciwie i z poświęceniem wykonujących ten jakże trudny i odpowiedzialny zawód.
 
Wykorzystanie przez Janusza Kochanowskiego pozycji rzecznika do ataku na podstawowe prawa człowieka, na instytucję i grupę zawodową, której sensem istnienia jest świadczenie pomocy prawnej i współdziałanie w ochronie praw i wolności obywatelskich, a nadto kierowanie się przez Janusza Kochanowskiego prywatą dla zabezpieczenia swojego interesu – będące wyrazem sprzeniewierzenia się posłannictwu rzecznika praw obywatelskich - sprawia, że środowisko adwokackie, reprezentowane przez osoby sygnujące niniejsze pismo, jak również inne osoby podzielające powyższe poglądy, zmuszone są stwierdzić, że utraciły zaufanie do Janusza Kochanowskiego jako osoby pełniącej funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich. Niżej podpisani apelują równocześnie do Janusza Kochanowskiego, aby kierując się tytułem i przesłaniem znanych szkiców historyczno-autobiograficznych prof. Władysława Bartoszewskiego, rozważył czy wobec stawianych mu zarzutów - jest w stanie prawidłowo i z pożytkiem dla społeczeństwa wypełniać ustawowe obowiązki rzecznika praw obywatelskich.
 
 
Piotr Sendecki
Dziekan ORA w Lublinie
Biuletyn Informacji Publicznej Naczelnej Rady Adwokackiej redaguje adw. Rafał Dębowski
e-mail: redaktor.bip@nra.pl
Osoba odpowiedzialna za treść: adw. Rafał Dębowski
Data modyfikacji: 2008/08/29 06:41:16
Redaktor: Główny redaktor Biuletynu