Tomasz Śliwiński z Gliwic uważa, że należy natychmiast przeciąć spór o krzyż "smoleński" przed Pałacem Prezydenckim, a decyzję powinien podjąć sąd. Przygotował więc pozew, którym chce zmusić kancelarię prezydenta, by czym prędzej usunęła krzyż sprzed pałacu na Krakowskim Przedmieściu (...) Śliwiński nie chce odszkodowania. - Nie robię tego dla pieniędzy. Napisałem pozew, bo chcę żyć w państwie prawa, a nie w państwie odstępstw od prawa - wyjaśnia gliwiczanin. Wie, że nie będzie łatwo wygrać, bo przytaczane przez niego w pozwie normy konstytucyjne są niekonkretne i niejednolicie interpretowane. Uważa jednak, że polska demokracja dojrzała już do tego, żeby kwestie religii i państwa odpowiednio uregulować. - Dlatego nie stoję z założonymi rękami - mówi.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8237829,Bedzie_pozew__Niech_sad_zdecyduje__co_zrobic_z_krzyzem.html