szukaj >

 

 
 

Egzamin na aplikację to według Ziobry dowód na sabotaż Ćwiąkalskiego?

 

 
Tegoroczny egzamin na aplikację adwokacką zdało niespełna 15% chętnych - wynika z nieoficjalnych danych Naczelnej Rady Adwokackiej. Resort sprawiedliwości tłumaczy to tak: poprzednie egzaminy były zbyt łatwe. Według Zbigniewa Ziobry, to powrót do ochrony interesów korporacji.
 

Egzamin na aplikację okazał się za trudny.

Test na aplikację adwokacką składał się z 250 pytań. Aby zdać, należało odpowiedzieć dobrze na 190 z nich. Wstępne szacunki mówią, że w niektórych regionach na aplikację dostało się zaledwie kilka procent zdających. Na przykład w Gdańsku na 153 egzaminowanych zdało zaledwie 14 osób. Jak mówi DZIENNIKOWI prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Joanna Agacka-Indecka, większość zdających ocenia test jako bardzo trudny, nadmiernie szczegółowy i wymagający zbyt obszernej wiedzy. „Test nie powinien być egzaminem-pułapką, ale weryfikacją wiedzy absolwentów prawa, tak by grupa aplikantów na pierwszym roku miała ten sam poziom wiedzy” - uważa prezes NRA.

 
Nieoczekiwanie w jednym rzędzie z Radą staje były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który jako minister ostro krytykował NRA i jej politykę zamykania dostępu do zawodu adwokata.
 
„Egzamin powinien sprawdzać wiedzę, a nie eliminować przyszłych adwokatów” - uważa poseł PiS. I dodaje: „Nie chce mi się wierzyć, by celowo podniesiono poprzeczkę egzaminacyjną, ale jeśli te wyniki potwierdzą się, będzie to dowodem na sabotaż ministra Ćwiąkalskiego, który w ten sposób eliminuje konkurencję i chroni interesy korporacji, do której należy.”
 
Podobnego zdania jest Grzegorz Maj ze stowarzyszenia Fair Play zrzeszającego młodych prawników. Jako argument przywołuje wypowiedzi przedstawicieli korporacji adwokackiej i samego Ćwiąkalskiego, którzy wielokrotnie podkreślali, że rok temu nabór był zbyt duży, bo egzaminy były za łatwe. „To jest kontrolowanie rynku, by zbyt wiele osób nie trafiło do zawodu” - mówi Maj.
 
„Nie rozumiem, skąd ta krytyka” - dziwi się rzecznik ministra sprawiedliwości Grzegorz Żurawski. Przypomina, że w komisji, która przygotowuje testy, zasiada trzech sędziów wskazanych przez resort i dwóch przedstawicieli NRA. „To co rada nie wiedziała, co będzie w testach?” - dziwi się Żurawski. I atakuje poprzednią ekipę, która jego zdaniem upolityczniła egzaminy, obniżając poprzeczkę. Broni też Ćwiąkalskiego. „Minister nadzoruje komisję, ale nie układa pytań” - zapewnia.
 
Co na to krytycy ministerstwa? „To bzdura! Egzamin układany jest pod nadzorem ministra, to on nadaje wytyczne, wskazuje zagadnienia i stopień ich trudności” - mówi nam Ziobro. „Tak być nie może, że jak jest wola polityczna, to egzamin jest łatwy, a jak jej nie ma, to jest trudny” - mówi z kolei prezes NRA.
 
Do 2005 r. egzaminy na aplikację adwokacką organizowała korporacja. Wtedy PiS zmieniło prawo. Teraz testy układa komisja podległa ministerstwu. W 2007 r. egzamin zdała rekordowa liczba absolwentów prawa, bo aż 1477 osób. Dla przykładu w 2004 r. na aplikację dostały się w całej Polsce zaledwie 202 osoby.
 
Małgorzata Pietkiewicz
 
 
źródło: Dziennik, 23.09.2008
Biuletyn Informacji Publicznej Naczelnej Rady Adwokackiej redaguje adw. Rafał Dębowski
e-mail: redaktor.bip@nra.pl
Osoba odpowiedzialna za treść: adw. Rafał Dębowski
Data modyfikacji: 2008/09/23 07:43:54
Redaktor: Główny redaktor Biuletynu