szukaj >

egzamin na aplikację 2006

 

 

Prawie osiem tysięcy absolwentów prawa w całym kraju zdawało w sobotę egzaminy na aplikacje adwokacką, radcowską i notarialną. Pierwszy raz zorganizowało je Ministerstwo Sprawiedliwości

 

Był to już drugi konkurs przeprowadzony pod rządami zmie-nionych przepisów, otwierających dostęp do zawodów prawniczych. Poprzedni, w grudniu 2005 r., przeprowadziły jeszcze samorządy zawodowe. Ten zorganizował już minister sprawiedliwości. Powołane przez niego zespoły przygotowały pytania egzaminacyjne, a ministerialne komisje ocenią teraz wyniki konkursu. Kandydaci na każdą aplikację rozwiązywali odrębny test pisemny składający się z 250 pytań z naj-ważniejszych dziedzin prawa, każde z trzema odpowiedziami do wyboru. Aby zdać egzamin, trzeba zdobyć 190 pkt.

Pytani przez „Rz” kandydaci uznali, że tegoroczny test na aplikację radcowską był łatwiejszy niż grudniowy, z kolei pytania na aplikację adwokacką były trudniejsze.

 

Niespodzianki podatkowe

 

- Egzamin był trudny. Zdecydowanie trudniejszy niż grudniowy - to najczęstsze oceny osób zdających na aplikację adwokacką w Warszawie. Kandydaci byli zaskoczeni dużą liczbą pytań z dziedziny podatków i zamówień publicznych. - Było ich zdecydowanie za dużo, myślę, że zrobiono to specjalnie, aby zdało jak najmniej osób. Nie spodziewaliśmy się aż tylu pytań z tego zakresu - mówił Mateusz z Warszawy.

Zdający w Krakowie twierdzili z kolei, że pytania nie były trudne. - Ucząc się, opuściłam prawo budowlane, i to był błąd. Ale wcześniej dostałam się na aplikację prokuratorską, jeśli więc tu mi się nie uda, nic się nie stanie - oceniała Anna Wrona.

Ewelina Drzeniowska przyznała, że kilka razy musiała strzelać: - Zdarzały się pytania podchwytliwe - mówiła. Nad rozwiąza-niem niektórych problemów postawionych w teście, chociażby dotyczących etyki zawodu adwokackiego, należało chwilę pomyśleć.

W Poznaniu większość zdających z sali egzaminacyjnej wychodziła w dobrych humorach. - Test był bardzo przejrzysty, a pytania dobrze ułożone i zrozumiałe. Nic mi się nie wydawało ani szczególnie łatwe, ani szczególnie trudne - mówiła Anna Sroka. Zdaniem jednak Łukasza Wojnickiego, żeby odpowiedzieć na pytania, trzeba było mieć ogromną wiedzę. Potwierdzają to Anna Aleksandrowicz i Jan Jakub Musiał, absolwenci prawa UAM: - Test wymagał pełnej wiedzy z pięciu lat studiów prawniczych - podkreślali zgodnie.

 

Zmora prawa karnego

 

Zdający na aplikację radcowską generalnie oceniali, że test nie był trudny. - Należało się tylko dobrze przygotować, bo pytania obejmowały szeroki zakres wiedzy - stwierdził Robert Wichetka z Krakowa. Wiele pytań odnosiło się do prawa europejskiego. Niektórzy narzekali, że autorzy testu wymagali od rozwiązujących dobrej znajomości prawa karnego. - Ta wiedza nie jest niezbędna radcy - żalił się Mateusz Bartoszcze, także zdający w Krakowie.

- Około 60 pytań z prawa karnego! Trudno było coś takiego przewidzieć - mówił Tomek, który po raz drugi przystępował do egzaminu w Warszawie.

Mimo zaskoczenia spowodowanego doborem pytań zdający w stolicy wydawali się być w dobrych nastrojach. - Zawsze można spróbować za rok. Przecież i tak wszyscy nie mogą zdać - pocieszał się Piotrek, który wyszedł z egzaminu jako jeden z ostatnich.

 

Zadowolenie pilnych studentów

 

- Trudny, ale nie za bardzo - taka ocena egzaminu na aplikację notarialną wynika z wypowiedzi kandydatów zdających w Warszawie. Większość nie była zaskoczona pytaniami z wyjątkiem tego, iż stosunkowo dużo (ok. 20) dotyczyło prawa podatkowego.

- Test był klarowny, a pytania uczciwe. Jeśli się znało przepisy, to nie powinno być trudności ze zdaniem - mówiła Justyna Gonta. - Egzamin był wręcz przyjemny, pytania o zróżnicowanym stopniu trudności, najtrudniejsze dotyczyło spółki europejskiej - dodała Marta Kulej.

- Wrażenia jak po zwykłym egzaminie. Jeśli się było pilnym studentem przez 5 lat, teraz powinno się mieć dobre samopoczucie - podsumowuje z kolei świeżo upieczona absolwentka prawa na UW.

 

IRENEUSZ WALENCIK, Współpraca: Michał Kaleta, Katarzyna Pawlak, Wojciech Hyla (Kraków), Monika Filipowska (Poznań)

 

 

źródło: Rzeczpospolita, 10.07.2006

 

Biuletyn Informacji Publicznej Naczelnej Rady Adwokackiej redaguje adw. Rafał Dębowski
e-mail: redaktor.bip@nra.pl
Osoba odpowiedzialna za treść: adw. Rafał Dębowski
Data modyfikacji: 2006/07/10 10:30:34
Redaktor: Główny redaktor Biuletynu