Sądy 24-godzinne dla sędziów zbada Trybunał Konstytucyjny
Krajowa Rada Sądownictwa wysyła dziś wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją kilku przepisów ustawy sędziowskiej
Sędziowie skarżą nie tylko przepisy, które pojawiły się w ustawie o ustroju sądów powszechnych wraz z końcem sierpnia 2007 r., ale również te, które obowiązują już od 2001 r. Chodzi o dwa artykuły: jeden dotyczy zwierzchniego nadzoru ministra sprawiedliwości nad działalnością administracyjną sądów; drugi - możliwości delegowania sędziów przez ministra sprawiedliwości do orzekania w innych w sądach.
Przepisy muszą być jasne
KRS uważa, że sprawa nadzoru nad działalnością sądów jest niezwykle drażliwa. Powód? Niebezpieczeństwo naruszenia niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądu. Dlatego też przepisy regulujące te zagadnienia muszą być jednoznaczne. A takie nie są.
Co jeszcze Rada zakwestionowała? Po pierwsze, przepis ograniczający sędziowskie immunitety. W ustawie, która już obowiązuje, zapisano, że sąd dyscyplinarny ma dobę na rozpatrzenie prokuratorskiego wniosku o uchylenie immunitetu sędziego w wypadku poważnego przestępstwa. Uchylanie immunitetu w tym trybie ma dotyczyć wyjątkowych sytuacji: sędzia zostaje zatrzymany, a za przestępstwo, o które się go podejrzewa, grozi co najmniej osiem lat więzienia.
Drugim kwestionowanym przez KRS przepisem jest ten, który pozwala ministrowi sprawiedliwości na wyznaczenie sędziego do pełnienia funkcji prezesa sądu. Takie rozwiązanie będzie możliwe w sądach, w których nie wybrano ani prezesa, ani wiceprezesa.
Zdaniem sędziów niezgodne z konstytucją jest przyznanie ministrowi prawa do przydzielania stanowisk sędziowskich tuż po ich zwolnieniu. Prezesi sądu mają informować ministra o zwolnionych etatach, a ten - biorąc pod uwagę racjonalne wykorzystanie kadr i obciążenie sądów - przydziela je wybranemu sądowi (może nawet je znieść).
Kolejny problem to zawieszanie sędziego przez ministra na czas do miesiąca. Podstawą ma być m.in. to, że „rodzaj czynu dokonanego przez sędziego, powaga sądu lub istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia go od wykonywania obowiązków”.
Stanisław Dąbrowski, przewodniczący KRS, ma nadzieję, iż zanim nowe przepisy zdążą narobić szkód i ograniczyć sędziowską niezależność, Trybunał podzieli zdanie sędziów. Pytany o zagrożenie, jakie niesie ze sobą ich funkcjonowanie, mówi, że większość ma charakter propagandowy.
Ignorowano nas
Sędziowie od początku nie kryli oburzenia najpierw propozycjami rządu, a potem poselskimi poprawkami. Skąd taki opór środowiska? Przede wszystkim stąd, że nie uwzględniono jego głosu w trakcie prac nad projektem. Sędziowie mówią, że zmienione przepisy dają ministrowi sprawiedliwości zbyt mocny nadzór nad sądami i mogą godzić w ich niezawisłość.
W obronie sędziów stanęli najwybitniejsi profesorowie sędziowie, a nawet adwokaci. Wątpliwości co do zgodności kilku punktów ustawy z Konstytucją sygnalizował też Prezydentowi rzecznik praw obywatelskich. Poważnych zarzutów jest kilka (patrz ramka).
Agata Łukaszewicz
źródło: Rzeczpospolita, 28.09.2007