Ingerencja w niezawisłość
Zaostrzenie zasad postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów, możliwość zawieszenia sędziego w czynnościach służbowych przez ministra przewiduje rządowy projekt zmian w prawie o ustroju sądów powszechnych, nad którym debatują dzisiaj posłowie.
zmiana prawa
Według Przemysława Gosiewskiego nowe rozwiązania zapoczątkują prawdziwą reformę sądownictwa, którą jeszcze przed wyborami zapowiadało Prawo i Sprawiedliwość.
zmiany organizacyjne
Zmiany mają rozpocząć się od organizacji sądownictwa. Resort proponuje m.in., by prezesi sądów, a nie kolegia, mieli mieć decydujący głos przy wyznaczaniu spraw i zastępstw. Pierwszeństwo w powoływaniu na prezesów mają mieć sędziowie wyższych sądów. Minister chce przez to osiągnąć większe ich uniezależnienie od środowiska. Podobnemu celowi służyć ma ograniczenie władz sądów rejonowych. Kadencja prezesa i wiceprezesa pozostanie 4-letnia, ale możliwość powołania tych samych osób na stanowiska została ograniczona do trzech kadencji.
Sędziowie w Polsce: 8000
sędziowie sądów powszechnych, w tym: w sądach rejonowych 4600
w sądach okręgowych 2800
w sądach apelacyjnych 600
Sędzia bez prawa do obrony
Najwięcej kontrowersji budzą propozycje zmian w postępowaniu dyscyplinarnym.
Sąd dyscyplinarny w ciągu 14 dni będzie musiał wydać uchwałę pozwalającą na ściganie sędziego, jeżeli zajdzie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez niego przestępstwa, nawet bez wysłuchania sędziego. Będzie też możliwe ograniczenie sędziemu dostępu do akt sprawy. Na to nie zgadza się Krajowa Rada Sądownictwa.
– Niedopuszczalna jest sytuacja, by sędzia w postępowaniu dyscyplinarnym nie miał wglądu do dokumentów sprawy, a możliwość zapoznania się z nimi była uzależniona od decyzji prokuratora – mówi Stanisław Dąbrowski, przewodniczący KRS.
Wiadomo jednak, że już teraz dochodzi do odmowy wglądu w akta dyscyplinarne. Z taką decyzją spotkał się sędzia z Gliwic, przeciwko któremu toczy się postępowanie dyscyplinarne po zimowej tragedii zawalenia się dachu hali MTK.
Środowiska sędziowskie sprzeciwiają się także propozycji wprowadzania przerwy w czynnościach służbowych sędziego aż do czasu, gdy zapadnie przeciwko niemu wyrok sądu dyscyplinarnego. Prawo takie miałby minister sprawiedliwości albo prezes sądu.
– Uprawnienie ministra w tej materii jest bezspornie ingerencją władzy wykonawczej w kompetencje władzy sądowniczej. Kompetencje te winny przysługiwać jedynie prezesowi sądu – mówi Stanisław Dąbrowski.
KRS ma natomiast własne postulaty zmian w postępowaniu dyscyplinarnym. Proponuje m.in. poszerzenie katalogu kar dyscyplinarnych i środków zapobiegawczych – m.in. kar powodujących dolegliwość finansową, środka w postaci ograniczenia wysokości uposażenia sędziego w stanie spoczynku na czas trwania postępowania.
Sędziowie przychylniejsi są propozycji utworzenia nowych stanowisk w sądownictwie powszechnym – stanowiska sędziego sądu okręgowego w sądzie rejonowym i sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym. Dostęp do wyższych stanowisk sędziowskich jest ograniczony. Sędziom pomimo wieloletniej pracy coraz trudniej jest przechodzić do sądów wyższego rzędu. Remedium na to mają być właśnie nowe stanowiska w sądach okręgowych i apelacyjnych, z jednoczesnym skróceniem (z siedmiu do pięciu lat) okresu awansu płacowego. Sędzia Teresa Romer, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, mówi, że pomysł trzeba dopracować.
– Ministerstwo chce stworzyć tego rodzaju stanowiska jedynie ze względu na możliwość podniesienia wynagrodzenia dla sędziów z długoletnim stażem – mówi sędzia Romer. Jej zdaniem należy raczej pomyśleć o wzroście wynagrodzeń lub wyższych dodatkach za staż pracy.
KRS wciąż na łasce prezydenta
Posłowie jutro zajmą się także poselskim projektem nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Zgodnie z nim KRS do końca 2010 roku nie będzie miała samodzielności finansowej, a jej działalność będzie finansowana z części budżetowej Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Stanisław Dąbrowski uważa, że projekt jest niezgodny z konstytucją. Zwraca uwagę, że bez samodzielności finansowej KRS nie może wykonywać swoich konstytucyjnych zadań.
– Kancelaria Prezydenta nie tylko nie udziela nam pomocy, ale merytorycznie ingeruje w naszą działalność. Ostatnio odmówiła przyznania funduszy na zamówioną opinię wybitnego konstytucjonalisty. Jak widać, zależność finansowa KRS pociąga zależność merytoryczną – mówi przewodniczący KRS.
Agnieszka Wyszomirska
źródło: Gazeta Prawna, 14.11.2006