szukaj >

Problemy KRS

 

Sędziowie walczą o swoją niezawisłość

 

Krajowa Rada Sądownictwa jako organ stojący na straży niezawisłości sędziowskiej
nie może być finansowo zależny od prezydenta – uważają członkowie KRS

Dziś w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy mającego na celu przesunięcie wejścia w życie przepisów o samodzielności budżetowej KRS do 2011 roku. Władze Rady chcą przekonać Sejm o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą takie działanie.

W 2001 roku Sejm zdecydował, że KRS jako organ konstytucyjny powinna być samodzielna budżetowo. Takim organem jest teraz Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Ze względu jednak na ograniczenia w budżecie państwa już dwa razy odraczano wejście w życie przepisów gwarantujących KRS taką samodzielność.


Obecny projekt przedłuża vacatio legis tych przepisów do 1 stycznia 2011 roku.

Jest to dotychczas niespotykany okres, w jakim przepisy wchodzą w życie. Stwarza też ogromne zagrożenie dla istoty jej funkcjonowania – mówi Ewa Chałubińska, rzecznik KRS.

Zgodnie z Konstytucją, KRS jest samodzielnym, centralnym organem państwowym, któremu jest przypisane bardzo poważne zadanie stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. W praktyce jednak obecnie działa jako komórka kadrowa kancelarii prezydenta – mówił podczas wczorajszej konferencji przewodniczący KRS Stanisław Dąbrowski.

Podał też, że były przypadki merytorycznej ingerencji Kancelarii Prezydenta w pracę Krajowej Rady.

Kilka miesięcy temu poprosiliśmy specjalistę prawa konstytucyjnego o ekspertyzę prawną. Kancelaria odmówiła zapłaty wynagrodzenia autorowi opinii, gdyż prawdopodobnie jego osoba i treść ekspertyzy się jej nie spodobały – dodał Stanisław Dąbrowski.

Przedstawiciele Krajowej Rady uważają ponadto, że argument o słabej kondycji budżetowej państwa jest nietrafny.

Porównaliśmy ewentualny koszt funkcjonowania KRS niezależnej finansowo i działającej obecnie. Nie stwierdziliśmy prawie żadnych różnic – poinformował były przewodniczący KRS Andrzej Jagiełło.

Katarzyna Rychter

 

źródło: Gazeta Prawna, 15.11.2006


Przedstawiciele Krajowej Rady Sądownictwa zamierzają dziś w Sejmie ostro walczyć o jej pełną niezależność. Zapowiadają, że jeśli tam przegrają, skierują sprawę do Trybunału Konstytucyjnego

 

Rzecz w tym, że zabiegająca od kilku lat o odrębność finansową rada może się jej nie doczekać także w przyszłym roku, choć tak stanowi ustawa o KRS. Projekt odkładający do 2011 r. jej pełną niezależność w ekspresowym tempie przygotowali posłowie PiS. Dziś w Sejmie odbędzie się jego pierwsze czytanie.

Obecnie obsługę i siedzibę zapewnia jej Kancelaria Prezydenta RP. Budżet rady stanowi część budżetu kancelarii. KRS chciałaby pełnej samodzielności finansowej, organizacyjnej i lokalowej. Kilka lat temu przepis gwarantujący radzie taką samodzielność pojawił się w ustawie. Pierwotnie odłączenie się finansowe i organizacyjne od Kancelarii Prezydenta miało nastąpić w 2004 r. Nowela ustawy o ustroju sądów powszechnych z 2003 r. przesunęła jednak ten termin - z powodów finansowych - o trzy lata.

Sprawa trafiła nawet do Trybunału Konstytucyjnego. Ten uznał jednak, że samodzielność finansowa nie jest nieodzownym warunkiem prawidłowej realizacji zadań rady wynikających z konstytucji i z ustawy.

Właśnie na taki argument powołują się posłowie, którzy chcą z odrębnością poczekać jeszcze kilka lat. - KRS nie jest organem wymiaru sprawiedliwości. Jest ciałem administracyjnym, niezłożonym wyłącznie z sędziów - wyjaśnia poseł Karol Karski. Dodaje, że obsługa administracyjna i organizacyjna KRS przez Kancelarię Prezydenta nie ma wpływu na jej kompetencje.

Innego zdania są sędziowie członkowie rady. - Możemy korzystać z obsługi i pomieszczeń kancelarii, ale nie mamy żadnej pomocy merytorycznej - skarży się sędzia Stanisław Dąbrowski, przewodniczący rady. To on będzie jutro w Sejmie przedstawiał argumenty za odrzuceniem projektu i jej pełną niezależnością wraz z nowym rokiem. - Powoli zaczynają się merytoryczne ingerencje w nasze prace - mówi sędzia. Dodaje, że np. kancelaria odmówiła zapłaty za zamówioną przez radę ekspertyzę wybitnego konstytucjonalisty ze względu na jej treść. - W takich warunkach rada nie może działać - przekonywał dziennikarzy jej przewodniczący. Sędziowie nie przyjmują argumentów o oszczędnościach, na jakie powołują się posłowie. Zastrzegają, że jeśli ich nie przekonają, to skierują sprawę do TK po raz drugi. Tym razem podniosą wadliwość ustawy i uniemożliwienie radzie wykonywania obowiązków.

Agata Łukaszewicz

 

źródło: Rzeczpospolita, 15.11.2006

Biuletyn Informacji Publicznej Naczelnej Rady Adwokackiej redaguje adw. Rafał Dębowski
e-mail: redaktor.bip@nra.pl
Osoba odpowiedzialna za treść: adw. Rafał Dębowski
Data modyfikacji: 2006/11/15 10:26:49
Redaktor: Główny redaktor Biuletynu