szukaj >

przykład naruszenia zasad

Radca przeprosi radcę

 

Adwokat czy radca musi uważać na to, co mówi, a zwłaszcza co pisze, podczas procesu, by nie naruszyć dóbr osobistych innych jego uczestników.

 

Chodzi także o dobra pełnomocnika drugiej strony. To wniosek z czwartkowego wyroku warszawskiego Sądu Apelacyjnego, który nakazał jednemu z pełnomocników przeprosić drugiego za sformułowania z pisma procesowego.

Wiesława G., radca prawny dużego towarzystwa ubezpiecze-niowego, w jednej ze spraw, w których pełnomocnikiem ubezpieczonego był radca Juliusz J., napisała w piśmie do sądu (z odpisem dla tegoż radcy), że prowadzi on sprawy „nierzetelnie, w jaskrawej sprzeczności z etyką zawodu, zmuszając klientów do ponoszenia wyższych kosztów postępowania”. Juliusz J. wytoczył jej proces o naruszenie dobrego imienia.

Przed Sądem Apelacyjnym prawniczka mówiła, że słowa te miały uzasadnienie. Powód, który prowadzi przeciwko temu towarzystwu ubezpieczeniowemu kilkadziesiąt spraw, konsekwentnie stosuje następującą metodę egzekwowania należności: gdy tylko dostanie prawomocny wyrok, idzie z nim do komornika, a ten zajmuje konto centrali towarzystwa, nieraz nie dając mu szansy na dobrowolną wypłatę odszkodowania. To nie tylko wprowadza zamieszanie i prowadzi do podwójnych wypłat, ale zwiększa też koszty klientów Juliusza J. Na pieniądze za pośrednictwem komornika muszą czekać ponad miesiąc, a bez jego udziału wypłata następuje po paru dniach. Te praktyki narażają też pełnomocniczkę na uwagi, że może nie najlepiej pilnuje spraw prawnych towarzystwa. Jeśli więc ktoś jest pokrzywdzony, to ona, ale gotowa jest wyrazić ubolewanie - nie będzie przepraszać.

- Ubolewanie, że doszło do procesu, to i ja mogę wyrazić, ale mnie chodzi o „przepraszam” - mówił z kolei Juliusz J. - Kilkanaście lat prowadzę działalność adwokacką i radcowską i nie zdarzyło mi się, by ktoś użył takich słów pod moim adresem, tym bardziej na piśmie - skierowanym także do mnie. To mnie dotknęło.

Sąd Apelacyjny kazał przeprosić powoda w piśmie poleconym. Sędzia Agata Zając powiedziała w uzasadnieniu, że pozwana nie miała podstaw do wydawania takich ocen, a tym bardziej ich generalizowania, dla radców zaś czy adwokatów są to poważne zarzuty. Wyszła przy tym poza granice uzasadnionej polemiki przed sądem. Jeśli miała zastrzeżenia do egzekucji, to mogła skarżyć czynności komornika, tymczasem z tej ścieżki nie korzystała.

Wyrok jest prawomocny, ale służy od niego skarga kasacyjna.

Po rozprawie Juliusz J. powiedział „Rz”, że dzięki takim metodom egzekucji zmobilizował towarzystwo do szybszych wypłat odszkodowań, i to do rąk poszkodowanych. Nie poszedł z tą sprawą do sądu dyscyplinarnego radców, gdyż ten nie przewiduje przeprosin - a je właśnie chciał usłyszeć (sygn. VI ACa 59/06).

 

Marek Domagalski

 

źródło: Rzeczpospolita, 8.07.2006

 

Biuletyn Informacji Publicznej Naczelnej Rady Adwokackiej redaguje adw. Rafał Dębowski
e-mail: redaktor.bip@nra.pl
Osoba odpowiedzialna za treść: adw. Rafał Dębowski
Data modyfikacji: 2006/07/08 07:41:52
Redaktor: Główny redaktor Biuletynu