szukaj >



Mimo ochrony danych pacjentów służby specjalne mają do nich dostęp



Pacjenci nie mogą się sprzeciwić temu, by organy ścigania zaglądały do ich dokumentacji medycznej, gdy prokuratura prowadzi śledztwo przeciw lekarzom. Nie znaczy to, że służbom wszystko wolno



Szpital MSWiA w Warszawie. Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) wywozi akta 6 tysięcy pacjentów różnych lekarzy, których podejrzewają m.in. o korupcję. Czy to legalne?


- Udostępnienie dokumentacji medycznej możliwe jest poprzez wydanie oryginału za pokwitowaniem odbioru i z zastrzeżeniem zwrotu po wykorzystaniu, wyłącznie dla uprawnionych podmiotów, np. organów ścigania - tłumaczy Aleksandra Piątek, rzecznik praw pacjenta przy NFZ. Tak wynika m.in. z kodeksu postępowania karnego. - W takich przypadkach pacjentowi nie przysługuje prawo wyrażania zgody lub odmowy - podkreśla rzecznik.


- Przepisy o ochronie danych osobowych w takich sytuacjach nie mają zastosowania - uważa Michał Serzycki, generalny inspektor ochrony danych osobowych. W razie udostępnienia ich np. prokuraturze to prokurator prowadzący postępowanie odpowiada za zgodne z prawem pobranie, wykorzystanie i zwrot uzyskanych dokumentów.


Uprawnienia służb


Sędzia Wojciech Małek z Sądu Okręgowego w Warszawie podkreśla, że na wykorzystanie zebranej dokumentacji służby powinny mieć zgodę sądu, bo to tajemnica lekarska. Ale co do tego wśród karnistów nie ma jednoznacznych poglądów.

Serzycki chce jednak wystąpić do CBA o wyjaśnienia, czy działania Biura mieszczą się w granicach prawa. CBA ma bowiem swoją specustawę z 2006 r. Art. 22 tej ustawy pozwala funkcjonariuszom na zbieranie danych osobowych, w tym również np. o stanie zdrowia, gdy jest to uzasadnione charakterem realizowanych zadań. CBA wolno również korzystać z dokumentów zebranych przez inne służby. Ze zgromadzonej przez CBA dokumentacji inne służby też mogą korzystać. Pozwala na to np. art. 14 ustawy o policji.


Na co dzień służba zdrowia musi jednak restrykcyjnie chronić dokumentację medyczną nie tylko przed zniszczeniem lub zagubieniem, ale też dostępem osób niepowołanych.


Obowiązki szpitali


Są to bowiem tzw. dane wrażliwe. Nie trzeba co prawda nigdzie rejestrować zbiorów danych pacjentów, ale należy dbać, aby nie trafiły w niepowołane ręce. Nawet mąż pacjentki może się spotkać z odmową otrzymania jej dokumentów, jeśli nie ma upoważnienia. Małżonkowie mogą być np. skłóceni i chcieć wykorzystać historię poważnej choroby w sprawie rozwodowej.

 

Michał Kosiarski


Komentarz Adw. Prof. Piotra Kruszyńskiego:


Dostęp organów ścigania do dokumentacji lekarskiej jest możliwy dopiero po postanowieniu prokuratora o zwolnieniu z obowiązku zachowania tajemnicy.

Policja i CBA mają więc prawo wziąć te dokumenty ze szpitala, pod warunkiem że jest to związane z celem prowadzonego postępowania. Dokumentacja medyczna jest jednak objęta tajemnicą lekarską, dlatego przepisy wymagają, żeby była przechowywana tak, by nikt nie miał do niej dostępu.

Dopuszczenie do tej dokumentacji osób trzecich albo wycieki informacji w niej zawartych zagrożone są odpowiedzialnością karną. Lekarza z tajemnicy lekarskiej może zwolnić tylko sąd, a nie prokurator.

Karniści nie są jednak jednomyślni, czy ta zasada dotyczy tylko lekarzy, czy również wglądu organów ścigania do dokumentacji lekarskiej i wykorzystywania tak zdobytych informacji w toczonych przez nie postępowaniach.



źródło: Rzeczpospolita, 1.06.2007

Biuletyn Informacji Publicznej Naczelnej Rady Adwokackiej redaguje adw. Rafał Dębowski
e-mail: redaktor.bip@nra.pl
Osoba odpowiedzialna za treść: adw. Rafał Dębowski
Data modyfikacji: 2007/06/03 14:37:37
Redaktor: Główny redaktor Biuletynu