Zakusy na niezawisłość
Niekonstytucyjne, nieuzasadnione, niepotrzebne, a czasem wręcz niebezpieczne - tak Krajowa Rada Sądownictwa ocenia pomysły ministra Zbigniewa Ziobry na zmianę funkcjonowania sądów i samych sędziów.
Rada jest przeciwna przyznaniu ministrowi sprawiedliwości prawa do wyznaczenia prezesa sądu.
- To zbyt daleko idąca ingerencja władzy wykonawczej w kierowanie sądami powszechnymi - uważa.
Za złe rozwiązanie uznaje także Rada wyeliminowanie ze składu kolegium sądu okręgowego sędziów sądów rejonowych. A swój sprzeciw uzasadnia tym, że wiedza o warunkach funkcjonowania poszczególnych sądów rejonowych jest przydatna podczas obrad kolegium, nie bez znaczenia jest ich doświadczenie, a przy tym jest to najliczniejsza grupa zawodowa w okręgach sądowych.
Rada nie zgadza się również, by minister sprawiedliwości własną decyzją przenosił stanowiska sędziowskie z sądu do sądu przy okazji obwieszczenia o zwalnianym stanowisku.
- To poszerzenie kompetencji ministra kosztem uprawnień organów sądu i uniemożliwienie prezesom prowadzenia prawidłowej polityki kadrowej - brzmi stanowisko.
MS proponuje, aby sąd dyscyplinarny wydawał uchwałę zezwalającą na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej zawsze, gdy istnieje dostateczne podejrzenie popełnienia przez niego przestępstwa. Chce też, aby możliwa była zgoda na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej bez jego wysłuchania, a nawet gdy się stawi na posiedzenie. Sędzia miałby prawo przejrzeć dokumenty, które zostały do wniosku dołączone, chyba że prokurator zastrzegł, iż dla dobra postępowania przygotowawczego nie powinien ich widzieć. Rada jest temu przeciwna. Uważa, że lepiej byłoby poszerzyć katalog kar dyscyplinarnych (np. kary finansowe), a za niedopuszczalne uznaje ograniczenie wglądu w akta.
Za niekonstytucyjny uznaje z kolei pomysł przyznania ministrowi sprawiedliwości prawa do zarządzenia natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych wobec sędziego (schwytanego na gorącym uczynku), jeśli nie zrobił tego prezes.
- Kompetencje te powinny przysługiwać tylko prezesowi, przyznanie takiego prawa ministrowi to ingerencja władzy wykonawczej w sądowniczą - argumentuje Rada.
Nie podoba jej się też pomysł podporządkowania audytu wewnętrznego w sądach wyłącznie dyrektorowi odpowiedniego sądu lub kierownikowi finansowemu w sądzie rejonowym.
- Taka zmiana jest nieuzasadniona - twierdzi Rada. I dodaje, że audytor ma prawo i obowiązek kontrolować również działania podjęte przez dyrektora sądu. Podporządkowanie osoby kontrolującej osobie kontrolowanej kłóci się z niezależnością audytora, wynikającą z ustawy o finansach publicznych.
Agata Łukaszewicz
Komentarz
Stanisław Dąbrowski, Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa:
Z niepokojem patrzę na coraz to nowe projekty powstające w Ministerstwie Sprawiedliwości, których celem jest wzmocnienie pozycji ministra sprawiedliwości w stosunku do sądów. Mam wątpliwości, czy chodzi tylko o usprawnienie pracy, czy także o ograniczenie niezawisłości sędziowskiej. To ogromnie niebezpieczne. Konstytucyjnym zadaniem Rady jest stać na straży niezawisłości stąd nasze ostre stanowisko.
źródło: Rzeczpospolita, 9.06.2006