szukaj >

Po Polakach także Niemcy skarżą się na swoje urzędy

 

 

 

Niemcy idą w ślady Polaków i skarżą się masowo do europarlamentu na Jugendamty, niemieckie urzędy ds. dzieci. Autorzy petycji twierdzą, że działają one w sposób „niegodziwy” i „uzurpatorski”

Wszystko się zaczęło od skarg polskich rodziców z mieszanych małżeństw, którzy po rozwodzie byli dyskryminowani przez niemieckie Jugendamty. Nie pozwalano im rozmawiać z dziećmi po polsku podczas wyznaczonych spotkań. Sprawa trafiła m.in. do Parlamentu Europejskiego, który nagłośnił te przypadki.

Fala petycji od Niemców


Teraz okazuje się, że podobne zastrzeżenia mają też sami Niemcy – ujawnia w rozmowie z ŻW Marcin Libicki (PiS), szef komisji petycji europarlamentu. – Z petycji, które otrzymujemy, wynika, że ten urząd postępuje często niegodziwie wobec rodziców i to nie tylko cudzoziemców.

Odbieranie dzieci


Z dokumentów wyłania się przerażający obraz. Jedna z autorek petycji Barbara Fischer opisuje, jak urząd odebrał jej prawo do opieki nad dzieckiem ze względu na ciężki stan zdrowia i oddał go do rodziny zastępczej, gdzie córce uniemożliwiono dalszą naukę i odnotowano problemy z narkotykami.

Podobne problemy z Jugendamtami mają też – oprócz Polaków i samych Niemców – obywatele innych krajów. – Mamy informacje o podobnych przypadkach od Francuzów i Amerykanów – zwraca uwagę Libicki. W jednej z petycji Francuz Francois Chevalier skarży się na to, że urząd nie chce uznać jego prawa do ojcostwa, choć dziecko wcześniej zostało zarejestrowane z jego nazwiskiem we Francji. W Niemczech, gdzie teraz mieszka matka z córką Josephine, w dokumentach nie ma ani słowa o tym, kto jest jej ojcem.

Sprawa dyskryminacji Polaków i innych narodowości trafi 7 czerwca pod obrady komisji petycji. Swoje stanowisko ma przedstawić Komisja Europejska i przedstawiciele władz niemieckich. – Jednak po tym, jak historie rodziców zostały nagłośnione, już mamy sygnały, że Jugendamty złagodziły trochę swoją politykę – mówi Libicki. Niemieckie władze zaproponowały też naszemu Ministerstwu Sprawiedliwości mediacje w tej sprawie.

Presja wstydu


Szef komisji petycji dodaje, że na najbliższym jej posiedzeniu może zapaść decyzja o tym, by sprawa trafiła na posiedzenie plenarne i była później głosowana przez posłów. – A to stawiałoby Niemcy w bardzo nieprzyjemnej sytuacji. Tą drogą udało nam się już załatwić kilka spraw – mówi Libicki. 

KAROLINA WOŹNIAK

źródło: Życie Warszawy, 5.06.2007

Biuletyn Informacji Publicznej Naczelnej Rady Adwokackiej redaguje adw. Rafał Dębowski
e-mail: redaktor.bip@nra.pl
Osoba odpowiedzialna za treść: adw. Rafał Dębowski
Data modyfikacji: 2007/06/05 12:28:28
Redaktor: Główny redaktor Biuletynu