szukaj >

stek z "Wprost"

 

Równiejszość konstytucyjna 

 

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego to ludzie oczytani i wykształceni. Przeczytali „Folwark zwierzęcy” George'a Orwella i od razu wprowadzili do naszej konstytucji zasadę: „Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre z nich są równiejsze”. /.../

 

Nawet towarzysz Bierut nie wpadł jednak na pomysł, by z „równiejszości” uczynić zasadę konstytucyjną. Zrobił to dopiero Trybunał Konstytucyjny III RP. Aby obronić interesy korporacji adwokackiej, trybunał „uciekł się do takiej interpretacji ustawy zasadniczej, przy której blednie fantazja pewnego bezrobotnego z Dąbrowy Górniczej, który zażądał odszkodowania z powodu niemożności znalezienia pracy” (vide: „Prawnicza samoobrona”). Trybunał uznał, że adwokatem można zostać tylko z nadania innych adwokatów. Egzamin państwowy nie wystarczy, studia nie wystarczą, ba, doktorat nie wystarczy - nie masz kuzyna w palestrze, won na pocztę!

 

Nie chodzi rzecz jasna o godność togi czy o fachowość, ale po prostu o pieniądze. Skoro korporacja adwokacka czy radcowska będzie zamknięta, to ceny usług można windować w nieskończoność. A że większość obywateli staje przed sądem bez adwokata, bo ich nie stać na prawnika? To ich problem, że nie dostali się do kasty równiejszych. /.../ „Wprost” zdecydowanie opowiada się za klubem równych, aczkolwiek po wyroku Trybunału Konstytucyjnego mocno się zastanawiamy, czy nie łamiemy w ten sposób konstytucji.

 

Jerzy Marek Nowakowski

 

źródło: Tygodnik „Wprost”, Nr 1220 (30 kwietnia 2006)

Biuletyn Informacji Publicznej Naczelnej Rady Adwokackiej redaguje adw. Rafał Dębowski
e-mail: redaktor.bip@nra.pl
Osoba odpowiedzialna za treść: adw. Rafał Dębowski
Data modyfikacji: 2006/04/30 09:41:45
Redaktor: Główny redaktor Biuletynu