Rzecznik apeluje, by resort finansów zmienił stanowisko
Bez ograniczeń w odkupywaniu znaczków skarbowych
Rzecznik praw obywatelskich nie wyklucza zaskarżenia ustawy o opłacie skarbowej do Trybunału Konstytucyjnego.
Powodem miałoby być bardzo krótkie vacatio legis w sytuacji, gdy wprowadzone zmiany mają duże znaczenie społeczne. Skierował w tej sprawie pismo do minister finansów prof. Zyty Gilowskiej. Rzecznik apeluje też o zmianę stanowiska resortu finansów w sprawie zwrotu niewykorzystanych znaczków skarbowych. „Rzeczpospolita” również pisała krytycznie na ten temat.
Od początku roku nie ma już znaczków skarbowych. Są za to kłopoty i liczne skargi, m.in. właśnie do rzecznika. W opinii dr Janusza Kochanowskiego, znaczki skarbowe powinny pozostać w obrocie dłużej i nie może być ograniczeń w odkupywaniu ich od posiadaczy.
Zgodnie z ustawą z 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej wnosi się ją gotówką w kasie organu skarbowego lub bezgotówkowo, na jego rachunek. Nie ma jednak przepisów przejściowych, dotyczących wycofywania znaczków skarbowych. Jest to powszechnie krytykowane - stwierdza rzecznik. Wprawdzie Ministerstwo Finansów poinformowało pod koniec grudnia o możliwości zwrotu niesprzedanych znaczków, ale tylko w punktach sprzedaży detalicznej, i to w krótkim okresie, od 2 do 31 stycznia 2007 r. O tak istotnych zmianach nie powiadomił z odpowiednim wyprzedzeniem - wytyka dr Kochanowski. Wiele przedsiębiorstw i osób fizycznych zostało więc z niepotrzebnymi już znaczkami i poniosło straty. Zabrakło też odpowiednich procedur na okres przejściowy, w którym byłoby możliwe jednoczesne stosowanie obu form zapłaty.
Szczególne zastrzeżenia, zwłaszcza w środowiskach zawodowo zajmujących się obsługą prawną, budzą przepisy o opłacie skarbowej od pełnomocnictw. Poprzednio należała się za sporządzenie pełnomocnictwa. Obecnie za złożenie dokumentu stwierdzającego udzielenie pełnomocnictwa. Oznacza to, że w razie wielokrotnego użycia tego samego pełnomocnictwa za każdym razem po jego złożeniu będzie pobierana opłata skarbowa.
Danuta Frey
źródło: Rzeczpospolita, 8.02.2007