Fałszywy adwokat
W sądzie grodzkim w Siemiatyczach zatrzymano oszusta, który podawał się za adwokata. Miał bronić sprawcy wypadku drogowego.
We wtorek sąd w Siemiatyczach planował ponownie rozpoznać sprawę dotyczącą wypadku drogowego. Obrońcą oskarżonego był 27-letni Marek R., który przedstawił swoje pełnomocnictwo.
Jako że sędzia nie znał adwokata, poprosił, by się wylegitymował. Wtedy okazało się, że nie ma on wymaganej legitymacji. Nazwiska R. nie znaleziono także w rejestrze Okręgowej Izby Adwokackiej w Białymstoku.
Do sądu wezwany został patrol policji. Prawnik tłumaczył, że zakłada biuro pomocy prawnej i właśnie złożył wniosek o wpisanie go do stosownego rejestru. Stwierdził też, że aplikację odbył w jednej z poznańskich kancelarii adwokackich. Jednak w Izbie Adwokackiej w Poznaniu też nikt go nie znał, a nawet nie kojarzył. Dalsze przesłuchania pseudoadwokata odbyły się już w policyjnej komendzie. Tam oszust przyznał się, że nie jest adwokatem.
W mieszkaniu podejrzanego policja znalazła akta sprawy mężczyzny oskarżonego o wypadek. Okazało się wtedy, że oszust już rok wcześniej go reprezentował. Sąd pierwszej instancji uznał go wtedy za winnego, ale sąd odwoławczy kazał sprawę rozpoznać jeszcze raz. Dlatego też we wtorek sąd w Siemiatyczach miał to zrobić ponownie.
Sprawa nie ma precedensu. Pytani przez nas białostoccy sędziowie nigdy nie słyszeli o takim przypadku. Zaznaczają, że cały proces dotyczący wypadku trzeba będzie rozpocząć od początku. A to dlatego, że oskarżony nie miał należytej obrony.
Policjanci z Siemiatycz ustalają, czy Marek R. nie bronił innych osób. Teraz sam będzie potrzebował adwokata, bo przedstawiono mu zarzut posługiwania się podrobionymi dokumentami. Po przesłuchaniu został wypuszczony na wolność.
Jeżeli Marek R. oferował jeszcze komuś swoje usługi lub też ktoś podejrzewa, że reprezentował go przed sądem, siemiatycka policja prosi takie osoby o kontakt (tel. 085 656 42 28).
źródło: Gazeta Wyborcza, 8.06.2006