szukaj >

Stanisław Podemski o prawie do wyboru obrońcy

Z prawem do obrony poczynać trzeba jak z jajkiem, nigdy dość ostrożności. Każdy może wybrać sobie obrońcę lub skorzystać z obrony z urzędu - przesądza art. 42 konstytucji. Swobodny wybór jest na pierwszym miejscu

 

 

Ten, komu grozi pozbawienie wolności, wysoka grzywna czy utrata praw, może żądać, aby bronił go ten, do którego ma zaufanie. Pamiętać przy tym należy, że przed sądem stają także ludzie niewinni (kilka tysięcy osób rocznie), a w dziejach sądownictwa nie tylko w Polsce roi się od pomyłek sądowych.

 

Jak to wszystko ma się do projektowanych dyżurów adwokackich, wprowadzanych tam, gdzie sądy mają pracować według reguł szybkiego, ekspresowego postępowania: dzisiaj przestępstwo, najdalej po 24 godzinach wyrok.

 

Oczywiście, może zdarzyć się i tak, że dyżurujący adwokat przypadnie do gustu stawianemu przed sąd, bo np. zna go z poprzedniej rzetelnej obrony. Równie dobrze jednak oskarżony może darzyć zaufaniem innego, znanego sobie adwokata, a nie pełniącego właśnie dyżuru. Tymczasem zaufanie jest okolicznością decydującą o powierzeniu obrony. Czy dyżury adwokackie, na których jest dwóch czy trzech obrońców, a nierzadko i jeden, nie ograniczą konstytucyjnego prawa do wyboru adwokata?

 

W wyrokach Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu mnóstwo od rozstrzygnięć poświęconych prawu do obrony, jego poszanowaniu i sposobom wykorzystania. Jedno z nich (z 1992 r.) ma tu zasadnicze znaczenie: „Jeżeli oskarżony zdecyduje się na korzystanie z pomocy prawnej i zaangażuje obrońcę na własny koszt, nie oznacza to, iż ma nieograniczoną swobodę wyboru. Sądy krajowe powinny uwzględniać wolę oskarżonego, mogą ją jednak pominąć, jeżeli istnieją właściwe i wystarczające podstawy do uznania, iż jest to niezbędne dla dobra wymiaru sprawiedliwości”.

 

Czy szybkie, sprawne osądzenie przestępcy nie jest taką niezbędną dla dobra wymiaru sprawiedliwości wartością? Czujni obserwatorzy sądownictwa dmuchają jednak na zimne i stawiają znak zapytania nad opinią Trybunału. Jego postanowienie pozwala odstąpić od reguły wyboru adwokata, ale tylko w szczególnie uzasadnionych okolicznościach, a nie hurtem, ryczałtem dla całej znacznej grupy oskarżonych. Będzie ich przecież, oblicza się, 200 tysięcy rocznie! Jest więc o czym pomyśleć, póki czas. Trybunał zasądził od państwa polskiego niejedno wysokie odszkodowanie, ponieważ inaczej niż nasze sądy pojmuje np. dopuszczalny czas trwania tymczasowego aresztowania czy prawa więźnia. Pośród tych, którym przyznano odszkodowanie za zbyt długi areszt, dominują sprawcy rozbojów i to jest dowód, że w Strasburgu pilnuje się czujnie spraw każdego, najbardziej nawet odrażającego podsądnego.

Stanisław Podemski

komentator „Polityki”

Biuletyn Informacji Publicznej Naczelnej Rady Adwokackiej redaguje adw. Rafał Dębowski
e-mail: redaktor.bip@nra.pl
Osoba odpowiedzialna za treść: adw. Rafał Dębowski
Data modyfikacji: 2006/04/18 07:44:06
Redaktor: Główny redaktor Biuletynu