szukaj >

 

 

Ziobro pomylił taksę notarialną
 
Minister sprawiedliwości ogłosił, że obniża taksę notarialną, aby Polacy przy kupnie mieszkań płacili notariuszom mniej. Ale notariusze nie chcą stosować niższych stawek. - W przepisach jest błąd - mówią
 
- Miała być mniejsza taksa notarialna przy kupnie nowego mieszkania. I co? Nie będzie. Moja radość trwała 15 godz. - opowiada „Gazecie” Jacek Osadnik, który razem z trzema setkami innych osób ma na dniach podpisywać akt notarialny kupna mieszkania od dużego warszawskiego dewelopera.
 
Po miesiącach sporów z notariuszami w ubiegłą środę, trzy tygodnie przed wyborami, minister Zbigniew Ziobro nagle obwieścił, że obniża taksę notarialną. Najwięcej zaoszczędzić mają na tym osoby, które kupują mieszkania. Po co obniżka? Aby - jak twierdzi resort sprawiedliwości - wspomóc budownictwo oraz ograniczyć rozbuchane zarobki notariuszy, którzy statystycznie według ministerstwa mają po 58 tys. zł przychodu miesięcznie.
 
- Dokona się historyczny zwrot, jeśli chodzi o wysokość taksy notarialnej i obciążeń obywateli, każdego, kto nabywa, zbywa nieruchomość, lokal, dom, mieszkanie, działkę - opowiadał triumfalnie na konferencji prasowej Ziobro. Specjalne rozporządzenie w tej sprawie ma wejść w życie w ciągu kilku dni.
 
Zgodnie z wyliczeniami resortu przy zakupie mieszkania o wartości pół miliona złotych zamiast 3 210 zł zapłacimy notariuszowi 1385 zł. W sumie dzięki obniżce taksy w kieszeniach obywateli miało pozostać ok. 300 mln zł rocznie, które normalnie wzbogaciłyby 1,7 tys. rejentów.
 
Notariusze nie złożyli broni w walce o zarobki. - Kancelaria, w której mam podpisywać akt notarialny, powiedziała, że nie obniży taksy, bo nasza umowa... nie jest umową sprzedaży lokalu mieszkalnego wymienioną w nowych przepisach - opowiada Osadnik. A czym jest? - Według notariusza to umowa ustanowienia odrębnej własności lokalu, a to zupełnie inny przypadek i inna taksa - mówi Osadnik. Podobną odpowiedź usłyszeli jego sąsiedzi.
 
- Ministerstwo po prostu zrobiło w rozporządzeniu błąd - twierdzą twardo notariusze, z którymi rozmawiała „Gazeta”.
 
Krajowa Rada Notarialna nie chce na razie komentować sprawy. Według naszych nieoficjalnych informacji podziela wątpliwości notariuszy, ale z oficjalnym komentarzem czeka, aż nowe prawo wejdzie w życie. Rozporządzenie musi bowiem podpisać jeszcze minister finansów Zyta Gilowska. Ma na to jeszcze kilka dni.
 
Rząd ma więc czas, aby błąd, na który powołują się notariusze, naprawić. Sęk w tym, że resort do błędu się nie przyznaje. - Taka luka nie istnieje - mówi Piotr Matczuk z wydziału informacji ministerstwa. I zapewnia, że wszystko jest w porządku.
 
Cicha wojna między Ziobrą a notariuszami odbija się jednak na kupujących nowe mieszkania. Co roku to rzesza kilkudziesięciu tysięcy osób. Bez aktu nie da się w Polsce kupić mieszkania, a żeby go podpisać, trzeba zapłacić notariuszowi tyle, ile żąda.
 

Jak długo potrwa to zamieszanie? Nie wiadomo. Prawdopodobnie skończy się ono w... Trybunale Konstytucyjnym. Notariusze już wielokrotnie ostrzegali, że nie pogodzą się z drastycznym obcięciem stawek.

 

Piotr Miączyński, Leszek Kostrzewski

 
źródło: Gazeta Wyborcza, 1.10.2007


To nie jest kampania wyborcza: Minister Ziobro pokazuje dziennikarzom podpisane rozporządzenie w sprawie taksy notarialnej

Biuletyn Informacji Publicznej Naczelnej Rady Adwokackiej redaguje adw. Rafał Dębowski
e-mail: redaktor.bip@nra.pl
Osoba odpowiedzialna za treść: adw. Rafał Dębowski
Data modyfikacji: 2007/10/01 16:33:53
Redaktor: Główny redaktor Biuletynu