Pozew złożony w amerykańskim sądzie w imieniu właścicieli przedwojennych obligacji państwowych przedstawi w Warszawie w poniedziałek słynny adwokat Ed Fagan.
Specjalizujący się w zbiorowych skargach prawnik amerykański reprezentuje właścicieli przedwojennych obligacji skarbowych, których do dziś nie wykupiły polskie władze.
Przed wojną polski rząd wyemitował obligacje o wartości ok. 2 mld ówczesnych złotych. Ocenia się, że obecnie w rękach prywatnych pozostaje jeszcze około pięciu proc. tych papierów na sumę 100 mln zł. Ponieważ ich wartość była gwarantowana w złocie, współcześnie są one warte 10 razy więcej.
Adwokat już w czerwcu domagał się publicznie od polskiego rządu wykupienia tych papierów. Dawał urzędnikom miesiąc na podjęcie rozmów. – Jeśli nie zareagują, zostaną sprowadzeni przed oblicze amerykańskiego sądu, choć-by wierzgali i kwiczeli – zapowiadał wtedy buńczucznie.
Polskie Ministerstwo Finansów wciąż zwleka z odpowiedzią, a Fagan potwierdził w rozmowie z ŻW, że wybiera się ponownie do Polski, by zaprezentować dokumenty w sprawie roszczeń właścicieli obligacji.
– Nasze obecne wystąpienie do sądu w Ameryce za pośrednictwem mec. Edwarda Fagana, z którym współpracowałem ściśle w ramach zakończonej sukcesem walki o odszkodowanie dla polskich więźniów niemieckich obozów, dyktowane jest szybkością działania Fagana i skutecznością tamtejszej jurysdykcji – tłumaczy ŻW Antoni Feldon, prezes Stowarzyszenia Przemysłowców Polskich.
Jak nieoficjalnie dowiedziało się ŻW, pozew złożony w amerykańskim sądzie nie jest skierowany bezpośrednio przeciwko polskim władzom. Dotknie firmy i instytucje finansowe, które żyrowały zobowiązania rządowe.
Już w lipcu ŻW napisało, że spłatę części obligacji gwarantował m.in. Citibank i że, zdaniem Fagana, każdy właściciel takiego dokumentu ma prawo iść dziś do placówki tego banku i zażądać: „Oddajcie mi moje pieniądze”. W konsekwencji bank będzie mógł się później domagać zwrotu wypłaconych przez siebie pieniędzy od polskiego rządu.
Paweł Szaniawski
źródło: Życie Warszawy, 15.09.2006