Prokurator przesłuchany za apel o niezależność
Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie przesłuchała wczoraj szefa Stowarzyszenia Prokuratorów RP
- Nie mogę nic powiedzieć, bo groziłaby mi odpowiedzialność karna za ujawnienie informacji z postępowania - powiedział nam po przesłuchaniu Krzysztof Parulski, szef Stowarzyszenia Prokuratorów RP. Temat przesłuchania: „Podejrzenie popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych”.
Nie udało się nam skontaktować z prokuratorem Jarosławem Hołdą, szefem Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. To ona wszczęła postępowanie po opublikowaniu przez „Gazetę” 5 lipca apelu Stowarzyszenia Prokuratorów RP o nieuleganie naciskom politycznym.
Tydzień temu Hołda zapewniał, że postępowanie nie jest wymierzone w autorów apelu, choć tak wynikało z zawiadomienia, jakie faksem otrzymał Parulski. Potem, w telefonicznej rozmowie, polecono mu także wziąć na przesłuchanie listę autorów apelu. Po tych zdarzeniach - w proteście - Krzysztof Parulski podał się do dymisji z funkcji wiceszefa Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Były też inne protesty
Protestów było więcej. Wysłały je do ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry Stowarzyszenie Sędziów Orzekających „Iustitia”, Międzynarodowe Stowarzyszenie Sędziów i Prokuratorów, Stowarzyszenie Prawników Polskich, adwokatura, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Polsko-Niemieckie Stowarzyszenie Sędziów. Protestowały przeciw szykanowaniu i naruszaniu konstytucyjnej wolności stowarzyszeń.
Tydzień temu prokurator Hołda powiedział nam, że prokuratura chce uzyskać informacje o przypadkach politycznych nacisków na prokuraturę, do istnienia których apel nawiązywał. Tyle że gdyby Parulski ujawnił nazwiska prokuratorów, którzy żalili się na takie naciski, mogłoby się to dla nich źle skończyć. Groziłoby im postępowanie karne za ujawnienie informacji z postępowania, a przynajmniej odpowiedzialność dyscyplinarna.
Prokurator Hołda zapewniał, że on nie potraktowałby żalenia się na naciski jako przestępstwa. Przyznał, że nie może ręczyć za inne prokuratury, które mogą dostać takie sprawy do prowadzenia.
Standardem jest ochrona osób mówiących o ważnych problemach
Krzysztof Parulski pytany kilka dni temu, jak wybrnie z tej sytuacji na przesłuchaniu, mówił, że jego Stowarzyszenie zebrało medialne doniesienia o politycznych naciskach na prokuratorów w konkretnych sprawach. - Gdyby panu Parulskiemu, członkom Stowarzyszenia Prokuratorów RP lub prokuratorom, którzy informowali dziennikarzy o wywieranych naciskach robiono z tego powodu jakiekolwiek przykrości, to trzeba przypomnieć, że art. 5 prawa prasowego zakazuje szykanowania za udzielenie informacji prasie - mówi dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
- Standardem na świecie jest ochrona a nie szykanowanie osób głośno mówiących o ważnych problemach. Nazywa się ich „whistleblowers” - „dmuchającymi w gwizdek” - dodaje Bodnar. Program Spraw Precedensowych, którym kieruje, obserwuje postępowanie prokuratury w sprawie apelu Stowarzyszenia Prokuratorów RP.
Ewa Siedlecka
źródło: Gazeta Wyborcza, 25.07.2007
Posłanki SLD skierowały do ministra Zbigniewa Ziobry interpelację w sprawie wszczęcia postępowania karnego po apelu Stowarzyszenia Prokuratorów - Czy nie sądzi Pan, że jest to próba presji i zastraszenia? - pytają.
Katarzyna Piekarska i Jolanta Szymanek-Deresz złożyły wczoraj u marszałka Sejmu Ludwika Dorna interpelację poselską do ministra sprawiedliwości - prokuratora generalnego. Przypomnijmy: W czwartek "Gazeta" ujawniła apel wydany 23 czerwca przez Stowarzyszenie Prokuratorów RP, aby prokuratorzy nie ulegali dla kariery naciskom politycznym. W piątek szef Stowarzyszenia Krzysztof Parulski został wezwany przez Wojskowa Prokuraturę Okręgową w Warszawie do przekazania listy prokuratorów obecnych przy uchwalaniu apelu. Jak nas poinformował, powiedziano mu, że wszczęto postępowanie wyjaśniające, czy nie doszło do popełnienia (tym apelem) przez prokuratorów przestępstwa przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy.
W interpelacji posłanki pytają ministra Ziobrę, czy nie uważa, że wszczęcie postępowania jest zamachem na wolność stowarzyszeń i próbą zastraszenia prokuratorów. A także, jakie podjął kroki dla zbadania problemu politycznych nacisków na prokuraturę.
W niedzielę Stowarzyszenie Sędziów Orzekających "Iustitia" wydało oświadczenie, w którym postępowanie w sprawie apelu ocenia jako zamach na wolność stowarzyszeń.
Od czasu wszczęcia postępowania w sprawie apelu, do Stowarzyszenia Prokuratorów RP zapisało się 40 nowych członków. Stowarzyszenie liczy w tej chwili 782 członków.
źródło: PAP, Gazeta Wyborcza, 25.07.2007