Radcowie (też) mówią „nie” narzucanej odgórnie fuzji z adwokatami
Samorząd radcowski skrytykował rządową koncepcję połączenia zawodów adwokata oraz radcy prawnego. Radcy bronią własnej odrębności oraz odrębnych uprawnień.
Na odbytych zgromadzenia izb radcowskich aprobatę dla narzucanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości reformy wyraziły samorządy radcowskie z Krakowa i Gdańska. Natomiast zdecydowana krytyka tego projektu została wyrażona w stanowiskach rad i zgromadzeń radców z Białegostoku, Kielc, Poznania, Torunia, Zielonej Góry, a także Warszawy.
– Nasze zgromadzenie nie jest przeciwne łączeniu zawodów, jednak sprzeciwia się przeprowadzeniu go na zasadach przedstawionych w założeniach – mówi dziekan OIRP r.pr. Bożena Górska. Radcy tej izby ocenili rządową koncepcję jako „całkowicie chybioną i niemożliwą do zaakceptowania”.
– Nie wykluczamy połączenia z adwokatami, ale nie na warunkach zaproponowanych przez ministerstwo – stwierdza dobitnie r.pr. Dariusz Śniegocki, dziekan OIRP w Warszawie.
– Utworzenie nowego zawodu może nastąpić na zasadach uzgodnionych z obu samorządami, dorzuca dziekan OIRP w Białymstoku r.pr. Ewa Arcisz.
szerzej ten temat relacjonuje „Rzeczpospolita” w artykule red. Ireneusza Walencika, dla którego sprzeciw radców prawnych jest nieoczekiwany:
http://www.rp.pl/artykul/55756,424813_Radcowie_niechetni_prawniczejfuzji.html