Co prokurator napisał w liście pożegnalnym
Były prokurator Janusz Regulski, który umorzył słynne śledztwo w sprawie tzw. moskiewskiej pożyczki i był ostatnio wiązany ze sprawą zabójstwa generała policji Marka Papały, usiłował wczoraj popełnić samobójstwo.
Regulski strzelił sobie w głowę z pistoletu w swoim domu na warszawskiej Pradze. W stanie krytycznym trafił do szpitala. Zostawił list, w którym wyjaśnia, dlaczego zdecydował się na tak dramatyczny krok. Prokuratura nie chce ujawnić jego treści.
Choć z zawodu prokurator Regulski odszedł kilka lat temu, ostatnio było o nim głośno. Jak ujawniła „Rzeczpospolita”, mógł on być podejrzewany o przyjęcie łapówki od zleceniodawców mordu na generale Papale, w tym Edwarda Mazura i „Słowika”. Gdańska prokuratura śledztwo prowadziła, lecz je umorzyła.
Jednak decyzją ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry wznowiła je katowicka prokuratura, która w najbliższych dniach zamierzała jeszcze raz przesłuchać Regulskiego. Katowiccy śledczy nie wykluczali postawienia mu korupcyjnego zarzutu.
O Regulskim „Rz” pisała kilkakrotnie. Ujawniliśmy, że śledczy z Prokuratury Krajowej stwierdzili, iż postępowanie umorzono przedwcześnie. I były w nim liczne nieprawidłowości. Przede wszystkim nie wyjaśniono, czy łapówka dla Regulskiego była wynagrodzeniem za wydobycie z warszawskiej prokuratury dokumentów dotyczących „Słowika” i Mazura.
Janina Blikowska, Maciej Duda
źródło: Rzeczpospolita, 23.11.2006