Ułatwienia w organizacji pracy w sądach
Elektroniczny monitoring sal rozpraw i konwojów, internetowa informacja dla petentów o tym, co się dzieje z ich sprawą w sądzie, nagrywanie zeznań świadków i przesłuchanie na odległość.
O planowanej informatyzacji sądów słyszymy od lat. Mówili o niej kolejni ministrowie sprawiedliwości. Mimo to w wielu sądach w Polsce nadal sędziowie mają trudności z dostępem do komputera.
Ułatwić pracę tam, gdzie można
Minister Zbigniew Ziobro chce, by technika wspierała obciążone sądy, bo uważa, że nie wystarczy zmiana prawa, by sądziły szybciej i sprawniej. W ubiegłym tygodniu we wrocławskim sądzie ruszyła e-wokanda. Informacje o terminach rozpraw, numerach sal oraz odwołaniu lub zmianie godziny rozpoczęcia procesu są dostępne na stronie internetowej tej instytucji. To pierwszy krok, tzw. pilotażowy program MS. Wybrano Wrocław, bo ten ośrodek jest najbardziej zaawansowany informatycznie. - Do końca przyszłego roku informacja internetowa będzie dostępna we wszystkich sądach gospodarczych w kraju. Potem przyjdzie kolej na sądy grodzkie, karne i cywilne - mówi „Rz” Krzysztof Józefowicz, wiceminister sprawiedliwości. Kolejnym etapem usprawniania ma być dostępna w każdym sądzie (w kilku miejscach) informacja o tym, w jakiej sali toczy się konkretna sprawa, czy jest opóźniona itd.
Monitorowany biegły
Ministerstwo zamierza też wprowadzić tzw. elektroniczny kalendarz biegłego. Każdy ekspert będzie musiał swoje zlecenia wpisywać w odpowiednie miejsce, a wszystkie sądy w kraju będą miały dostęp do tych danych. To pozwoli racjonalnie korzystać z pomocy ekspertów. A i ci wezwani w kilka miejsc na jeden termin nie będą przyczyną odroczeń rozpraw. - To dziś poważny problem - twierdzą sędziowie.
W sądach uruchomione mają też zostać (do końca przyszłego roku) elektroniczne monitoringi sal rozpraw i konwojów. Obydwa pomogą sprawnie procedować. Każdy sędzia będzie wiedział, która sala i kiedy jest wolna, a konwoje przywiozą podsądnych z aresztu na odpowiednią godzinę.
W przyszłym roku największe sądy w Polsce, a właściwie największe w nich sale rozpraw, wyposażone zostaną w sprzęt do wideokonferencji. W ten sposób sędziowie będą mogli przesłuchać na odległość świadka, biegłego itd.
- To nie tylko oszczędność czasu, ale i pieniędzy - zapewnia minister Józefowicz.
I zapowiada, że nadchodzi kres żmudnego protokołowania rozpraw sądowych przez protokolanta - wkrótce procesy będą nagrywane. W każdej sali przewiduje się umieszczenie dziesięciu mikrofonów - po trzy dla składu sądzącego, po trzy dla oskarżenia oraz obrony i jeden dla świadka. Mikrofony będą podłączone do komputera, w którym pliki będzie można szybko edytować, odtwarzać i archiwizować. Jeszcze w tym roku sprzęt do nagrywania ma trafić do 800 sal rozpraw.
Do końca przyszłego roku system ma być zamontowany w 39 najważniejszych sądach okręgowych i rejonowych w Polsce (4 tys. sal rozpraw).
Komputer zamiast długopisu
- Ręczne protokołowanie przebiegu rozprawy jest zajęciem nie tylko czasochłonnym. Dzięki nowemu rozwiązaniu nie będzie już sporów o treść protokołów - mówi „Rz” sędzia Marek Celej, przewodniczący VIII Wydziału Karnego w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
Minister twierdzi, że skróci to czas postępowania o 30 proc. Jego zdaniem urządzenia do nagrywania gwarantują „wyższą kulturę rozprawy i właściwy stosunek sędziów do uczestników postępowania”.
Do wprowadzenia niektórych z nowych pomysłów potrzebna będzie zmiana przepisów.
AGATA ŁUKASZEWICZ
źródło: Rzeczpospolita, 23.08.2006