W ciągu 12 miesięcy może nastąpić rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości od prokuratora generalnego. Przyszły szef resortu sprawiedliwości - profesor Zbigniew Ćwiąkalski oświadczył w rozmowie z Gazetą.pl, że rozdzielenie tych funkcji „jest dla niego oczywiste”, ale „nie można przeprowadzić tego typu zmian w tydzień”.
- Oczywiste jest to, że tego typu funkcje trzeba rozdzielić, ale doświadczenie uczy, że należy tak poważne sprawy porządnie przemyśleć. W końcu przemianie ulegnie cała struktura prokuratury - podkreślił profesor Ćwiąkalski w rozmowie z Gazetą.pl. - Poza tym należy pamiętać, że rozdzielenie prokuratury od ministerstwa nie zawsze wpływa na apolityczność śledczych; na przykład we Włoszech prokuratura generalna po takim rozdzieleniu zaczęła tworzyć własną linię polityczną - dodał przyszły minister sprawiedliwości.
Profesor Ćwiąkalski liczy jednak, że tego typu zmiany wejdą w życie w przeciągu roku. - To kwestia roku. Rząd musi przyjąć odpowiednią ustawę, a potem pozostaje przegłosowanie jej w parlamencie - powiedział.
O odpolitycznieniu funkcji prokuratora generalnego Platforma Obywatelska mówiła jeszcze podczas kampanii wyborczej. Sprawę poruszył też dziś w „Sygnałach Dnia” szef Lewicy i Demokratów - Wojciech Olejniczak. Olejniczak przyznał, że LiD w najbliższych dniach złoży w Sejmie projekt ustawy o rozdzieleniu funkcji prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości.