Chuligani
nie będą latami bezkarnie czekać na proces. Wyrok zapadnie w ciągu doby.
To
tylko jedna ze zmian zawartych w podpisanych wczoraj przez prezydenta ustawach.
Lech Kaczyński poparł m.in. ustawę wprowadzającą tryb przyspieszony. - Likwidacja pojęcia chuligaństwa nie może
oznaczać bezkarności - podkreślał prezydent na konferencji prasowej.
Szybkie
sądy rozpoczną działalność najwcześniej w marcu przyszłego roku (trzy miesiące
od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw). Mają pomóc w sprawnym prowadzeniu drobnych
spraw karnych (np. kradzieże kieszonkowe) oraz czynów o charakterze chuligańskim
(np. stadionowe rozróby).
-
Nie są to najcięższe zbrodnie, ale czyny,
które mają wpływ na poczucie bezpieczeństwa w społeczeństwie - uzasadniał
prezydent.
Rozpatrywane
będą w ten sposób także sprawy o zniszczenie mienia, groźby karalne, znieważenie
funkcjonariuszy, naruszenie nietykalności cielesnej, spowodowanie wypadku
drogowego w stanie nietrzeźwym. Chodzi o blisko 200 tys. spraw rocznie.
-
Takie czyny, jak lżenie nieznanych sobie
osób, niegroźne pobicie, naruszenie nietykalności cielesnej, niszczenie mienia
bez żadnego powodu na niewielką skalę, były do tej pory czynami faktycznie
bezkarnymi - uważa prezydent. Teraz policja i prokuratura będą miały 48
godzin na to, by przekazać zatrzymaną osobę do dyspozycji sądu i sformułować
wniosek, który zastąpi akt oskarżenia. Sąd ma dobę na wydanie wyroku.
Także
wczoraj prezydent podpisał nowelizacje ustaw o podatku dochodowym - od osób
fizycznych i prawnych. Pierwsza z nich zakłada m.in. podwyższenie progów
podatkowych, kosztów uzyskania i kwoty wolnej od podatku. Druga znosi np.
obowiązek comiesięcznego składania deklaracji podatkowych. Prezydent podpisał
też ustawę zmieniającą przepisy ordynacji podatkowej, która spowoduje, że
interpretacje prawa podatkowego (od 1 lipca 2007 r.) przestaną być wiążące dla
organów podatkowych. Zmieni się także organ wydający - zamiast naczelników
urzędów skarbowych interpretacjami będzie się odtąd zajmował minister finansów.
Czy nie oznacza to opóźnień w ich wydawaniu, okaże się już wkrótce.
Niewykluczone, że dla wielu podatników barierą nie do pokonania będzie opłata,
jaką trzeba będzie uiścić przy złożeniu wniosku o interpretację - 75 zł. Dziś
wystarczy kupić znaczek opłaty skarbowej za 5zł.
Na
konferencji prezydent poinformował również krótko o podpisaniu zmian w ustawie o
spadkach i darowiznach.
a.ł.,
g.l.
źródło:
Rzeczpospolita, 28.11.2006