szukaj >

 

 

 

Po reformie Temida wciąż działa zbyt wolno
 
 
Nie ma przyspieszenia w sądach. Proces gospodarczy trwa średnio 7,5 miesiąca, bo coraz więcej spraw wpływa na wokandę. Na skutki reformy sądownictwa przyjdzie jeszcze poczekać
 
Dane przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości, do których dotarła „Rz”, są zaskakujące. Średni czas rozpatrywania spraw cywilnych przed sądami okręgowymi w I instancji wynosi prawie dziewięć miesięcy. Same sprawy gospodarcze ciągną się natomiast ponad siedem. Znaczącej poprawy nie ma też w sądach rejonowych. Niektóre wskaźniki nie tylko się nie poprawiły, ale nawet pogorszyły w porównaniu z latami ubiegłymi.
Zdaniem sędziego Sławomira Różyckiego z resortu sprawiedliwości to rezultat coraz większego wpływu spraw. Jak pokazują statystyki, tylko w pierwszym półroczu 2007 r. wpłynęło ich do sądów cywilnych ponad 2,5 mln, w całym 2006 r. było ich aż 5 mln. - Przy zwiększającym się obciążeniu sądy i tak pracują lepiej niż kiedyś - tłumaczy Różycki.
Szybciej nie da rady
Potwierdzają to sędziowie. - Na wokandę trafia coraz więcej skomplikowanych spraw, zwiększyła się również wartość przedmiotu sporu. W rezultacie części procesów, w których np. trzeba powołać biegłego, po prostu nie da się przyspieszyć - mówi sędzia Waldemar Żurek z Sądu Okręgowego w Krakowie.
- Większa jest też świadomość prawna Polaków, więc coraz chętniej idą do sądów. Trudnych spraw jest znacznie więcej niż przed laty - dodaje Grażyna Jeżewska z Sądu Okręgowego w Łodzi.
Efekty przyjdą później
Dlaczego niewiele dały szerokie zmiany organizacyjne w sądach, komputeryzacja czy reforma procedury cywilnej, które przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości?
- Szybkiej poprawy nie można się spodziewać, wydaje się jednak, że przyspieszenie w końcu nastąpi- twierdzi sędzia Bogusław Trocicki z Sądu Okręgowego we Wrocławiu.
Dodaje, że wzrost liczby etatów asystentów sędziowskich oraz informatyzacja sądów na pewno przyniesie za jakiś czas efekt.
Podobnego zdania jest sędzia Żurek.
- W Krakowie już np. działają tzw. repertoria elektroniczne, które dają szybką informację o sprawie. Problem jednak w tym, że obok nich funkcjonują księgi papierowe. W efekcie prowadzimy podwójne rejestry - mówi sędzia i podkreśla, że wszystko, co nowe, generuje opóźnienia.
Wydaje się jednak, że sądownictwo w niedalekiej przyszłości będzie się musiało zmierzyć z brakiem doświadczonej kadry.
- Spraw ciągle przybywa i sędziów jest za mało, aby zapewnić ich szybkie rozpatrywanie - uważa Anna Kozanecka-Żarnecka, adwokat z Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy.
- W ostatnim roku z sądów odeszło ponad 100 doświadczonych sędziów. Trzeba ich było zastąpić kadrą, która dopiero się uczy. Sędziów wchłania notariat czy adwokatura, bo tam wynagrodzenia są znacznie atrakcyjniejsze - dodaje sędzia Żurek. - To duża wyrwa i może mieć wpływ na sprawność postępowań.
Nie wszyscy wierzą w cudowne zmiany procedury cywilnej, która miała przyspieszyć sprawy gospodarcze.
- Ostatnia zmiana kodeksu postępowania cywilnego oraz nowa ustawa o kosztach sądowych wywołały skutki wręcz odwrotne. Wykluczenie pozwu wzajemnego w sprawach gospodarczych powoduje, że trzeba wytoczyć odrębne nowe powództwo, co prowadzi do tego, że zamiast jednego postępowania, toczą się dwa - kończy Anna Kozanecka-Żarnecka.
TOMASZ PIETRYGA
 
źródło: Rzeczpospolita, 21.09.2007
 
Biuletyn Informacji Publicznej Naczelnej Rady Adwokackiej redaguje adw. Rafał Dębowski
e-mail: redaktor.bip@nra.pl
Osoba odpowiedzialna za treść: adw. Rafał Dębowski
Data modyfikacji: 2007/09/21 15:24:23
Redaktor: Główny redaktor Biuletynu