Ministerstwo proponuje wspólną aplikację dla sędziów i prokuratorów
W przyszłym roku ma ruszyć wspólna centralna aplikacja sądowo-prokuratorska. Kandydatów czeka test psychologiczny, który ma ujawnić, kto nie nadaje się do zawodu
Taka jest propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości, które nie ukrywa, że stworzenie scentralizowanego i jednolitego (w całym kraju) szkolenia wstępnego dla kandydatów na sędziów i prokuratorów to też wymóg unijny. Aplikant będzie słuchaczem Centrum Kształcenia Kadra nie - jak dotychczas - aplikantem konkretnego sądu czy prokuratury. Wspólny dla aplikantów sądowych i prokuratorskich będzie pierwszy rok aplikacji, po którym nastąpi kolokwium. W zależności od miejsca na liście kwalifikacyjnej aplikant będzie wybierał specjalizację sądową albo prokuratorską i w tym kierunku kształcił się kolejne dwa lata. - Bezwzględnie potrzebny jest wspólny nabór na aplikacje, a jak potoczy się dalej nauka, jakie segmenty wiedzy kandydaci do obu zawodów poznawać będą razem, to kwestia decyzji rady programowej - tłumaczy „Rz” Krzysztof Józefowicz, wiceminister sprawiedliwości. Nabór na aplikację zależeć będzie od potrzeb kadrowych sądów i prokuratur. A te, jak powszechnie wiadomo, z roku na rok będą coraz mniejsze. MS stawia bowiem na etaty pomocnicze (asystentów i wykwalifikowanych urzędników) dla sędziów i prokuratorów.
Kandydatów czeka egzamin konkursowy. Komisję do jego przeprowadzenia powoła minister sprawiedliwości. Konkursy składać się będą z części pisemnej i ustnej. Nowością jest możliwość przeprowadzenia części preselekcyjnej konkursu w postaci testu, który sprawdzi wiedzę z nauk społeczno-prawnych, w tym przede wszystkim z poszczególnych dziedzin prawa. Test preselekcyjny organizowany będzie w wypadku dużej liczby kandydatów na aplikację. Kandydaci będą również badani pod kątem predyspozycji do wykonywania zawodu sędziego lub prokuratora. Badanie predyspozycji odbywać się będzie w formie testu psychologicznego.
Suma punktów uzyskanych w postępowaniu kwalifikacyjnym oraz wynik testu predyspozycji będą decydowały o przyjęciu lub nie przyjęciu kandydata na aplikację. Tym, którzy uporają się z egzaminem i znajdą się na liście, przyjrzy się policja. Zbierze ona informacje o tym, czy: kandydat nie narusza prawa (a jeśli tak, to w jaki sposób); ma związek ze środowiskami przestępczymi, a jeśli tak, to jaki jest charakter tych kontaktów; jest uzależniony od alkoholu, środków odurzających lub substancji psychotropowych. - Proponowany model postępowania kwalifikacyjnego na aplikację sądowo-prokuratorską umożliwi wyłonienie osób nie tylko najlepszych pod względem merytorycznym, ale również mających predyspozycje do wykonywania zawodu zaufania publicznego i wysokie kwalifikacje moralne - uważa MS. Argumentuje, że ostra selekcja kandydatów sprawi, iż nie trafią do niego ludzie niegodziwi.
Agata Łukaszewicz
źródło: Rzeczpospolita, 27.11.2006