Za początek końca samorządu uważają reprezentanci największych korporacji projekt nowych przepisów o postępowaniu dyscyplinarnym
Sprowadza to samorząd do poziomu wykonawcy czynności administracyjno-technicznych i generalnie.
Jak już informowaliśmy, Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt ustawy, która odbierze korporacjom uprawnienie do prowadzenia postępowań dyscyplinarnych wobec adwokatów, radców prawnych, sędziów, prokuratorów, notariuszy i komorników. Funkcję tę ma spełniać jeden, wspólny dla wszystkich zawodów sąd dyscyplinarny, działający przy sądzie apelacyjnym. Ustawa zniosłaby też istniejące w korporacjach funkcje rzeczników dyscyplinarnych. Zastąpiłby ich podległy ministrowi prokurator dyscyplinarny.
Projekt ustawy o postępowaniu dyscyplinarnym wobec osób wykonujących niektóre zawody prawnicze jest głęboko sprzeczny z istotą samorządu adwokackiego - czytamy w przyjętym 21 marca stanowisku Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej.
- Kierownictwo polskiej adwokatury wyraża stanowczy sprzeciw wobec proponowanych zmian i wskazuje, że są one sprzeczne z art. 17 ust. 1 konstytucji („...można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów...”).
Przedstawiciele korporacji adwokackiej i radcowskiej przypominają, że pozbawione już one zostały wpływu na nabór kandydatów do zawodu.
Jeśli teraz odebrany zostanie im wpływ na jakość jego wykonywania, pod znakiem zapytania stanie racja bytu samorządu.
Zenon Klatka, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych, pisze w nadesłanej do „Rz” opinii, że wiele orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, ale i wymagania związane z przynależnością do unijnej Rady Adwokatur i Stowarzyszeń Prawniczych wskazują, iż samorząd zawodów prawniczych musi być niezależny, uprawniony do formułowania zasad etyki zawodowej i nadzoru nad należytym wykonywaniem zawodu. W tym także poprzez sądownictwo dyscyplinarne. Adwokaci w swoim oświadczeniu zwracają uwagę, że we wszystkich państwach Unii Europejskiej sądownictwo dyscyplinarne w sprawach adwokatów pozostawione jest ich organizacjom, kontrola sądów państwowych pojawia się dopiero na poziomie odwoławczym.
Organizacje prawnicze przypominają też, że realizując uprawnienie i obowiązek sprawowania sądownictwa dyscyplinarnego wobec swoich członków, teraz także podlegają one nadzorowi ministra sprawiedliwości. Do tego orzeczenia sądów korporacyjnych poddane są w trybie kasacyjnym kontroli Sądu Najwyższego.
Szefowie korporacji widzą też potrzeby zmian. Przyznają, że prowadzone przez samorządy postępowania dyscyplinarne nie zawsze były wystarczająco sprawne i skuteczne.
- Należy rozważyć wprowadzenie pełnej jawności postępowań, poszerzenie katalogu kar dyscyplinarnych, zwiększenie ich dolegliwości, wydłużenie okresu przedawnienia, także przyznanie ministrowi prawa do polecania rzecznikowi dyscyplinarnemu wszczęcia postępowania i uczestniczenia w nim na prawach strony - mówi Zenon Klatka.
- Nie trzeba jednak wylewać dziecka z kąpielą, a w projektowanej ustawie doszłoby niewątpliwie do naruszenia konstytucyjnej zasady proporcjonalności użytych środków - dodaje Klatka.
Krzysztof Sobczak
źródło: Rzeczpospolita, 23.03.2006