Poczytalność oskarżonego a tryb przyspieszony
Nie ma żadnej potrzeby, by w postępowaniu przyspieszonym konieczne były dyżury biegłych psychiatrów - twierdzą sędziowie sądów rejonowych w Ropczycach i Dębicy Anna Romańska, Marcin Świerk
Postępowanie przyspieszone zostało unormowane w rozdziale 54 kodeksu postępowania karnego (podawane dalej przepisy dotyczą k.p.k.) i ukształtowane jako postępowanie szczególne pierwszego stopnia. Wskazuje na to treść art. 517, zgodnie z którym w postępowaniu przyspieszonym stosuje się przepisy o postępowaniu zwyczajnym, jeżeli przepisy wskazanego rozdziału nie stanowią inaczej. Unormowania o postępowaniu zwyczajnym stosuje się wprost, a nie odpowiednio.
Katalog spraw
Warunkiem możliwości prowadzenia postępowania przyspieszonego - a na etapie postępowania przygotowawczego tryb ten nie jest obligatoryjny - jest łączne spełnienie następujących przesłanek:
> sprawa musi dotyczyć przestępstwa podlegającego rozpoznaniu w trybie uproszczonym,
> sprawca został ujęty na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa lub bezpośrednio potem,
> sprawca powinien zostać zatrzymany oraz w ciągu 48 godzin doprowadzony przez policję i przekazany do dyspozycji sądu,
> owo przekazanie nastąpić musi wraz z wnioskiem o rozpoznanie sprawy w postępowaniu przyspieszonym (co prowadzi do wniosku, że niejednoczesność przekazania oskarżonego i wniosku wyłącza tryb przyspieszony).
Z pierwszym ze wskazanych warunków wiąże się dyskutowany wśród praktyków problem: czy uzasadniona wątpliwość co do poczytalności oskarżonego wyłącza możliwość prowadzenia sprawy w trybie przyspieszonym i czy możliwość ta jest wyłączona także w razie ujawnienia się wątpliwości co do poczytalności dopiero po przekazaniu sprawy do sądu.
Odpowiedź na to pytanie wymaga wskazania katalogu spraw mogących podlegać rozpoznaniu w trybie uproszczonym.
Otóż w postępowaniu tym sąd rozpoznaje sprawy, w których było prowadzone dochodzenie (art. 469 zd. pierwsze) - ich zakres określa w sposób pozytywny art. 325 § 1, a w sposób negatywny - art. 325 § 2, 325 oraz art. 309 (przy czym praktyczne znaczenie mogą mieć przepisy art. 309 pkt 2 i 3). Zgodnie z art. 325 pkt 2 dochodzenia nie prowadzi się - co wyłącza tryb uproszczony - m.in. wtedy, gdy zachodzi uzasadniona wątpliwość co do poczytalności oskarżonego. Brak jest przy tym, naszym zdaniem, jakichkolwiek argumentów normatywnych przemawiających za słusznością twierdzenia (a takie poglądy się pojawiają), że katalog spraw, które mogą być rozpoznawane w trybie przyspieszonym, wyznaczony jest jedynie przez art. 325. Oznacza to, że ujawniona w postępowaniu przygotowawczym uzasadniona wątpliwość co do poczytalności oskarżonego wyłącza możliwość prowadzenia sprawy w trybie przyspieszonym (co stanowi konsekwencję konieczności prowadzenia śledztwa i niemożność prowadzenia sprawy w trybie uproszczonym).
Dochodzenie zamiast śledztwa
Co jednak począć, kiedy uzasadniona wątpliwość co do poczytalności oskarżonego ujawni się dopiero po przekazaniu sprawy do sądu, a nie powzięły jej wcześniej (i to bez względu na przyczynę) bądź zignorowały organy postępowania przygotowawczego. A przecież częste są wypadki, gdy dopiero przed sądem oskarżony ujawnia np. fakt wielokrotnego leczenia psychiatrycznego. Innymi słowy chodzi o sytuację, kiedy postępowanie przygotowawcze powinno było przybrać formę śledztwa - co wyłączyłoby tryb przyspieszony - ponieważ wtedy istniały już wątpliwości co do poczytalności oskarżonego, jednak przeprowadzono je w trybie przyspieszonym i skierowano do sądu wniosek o rozpoznanie sprawy w tym trybie.
Wprawdzie tryb uproszczony (i w konsekwencji przyspieszony) uzależniony jest od prowadzenia dochodzenia, nie można jednak przyjąć, by prowadzone nielegalnie ze względu na formę (dochodzenie zamiast śledztwa) postępowanie przygotowawcze skutkowało uznaniem za dopuszczalny tryb uproszczony w postępowaniu sądowym. Jedynie legalnie prowadzone dochodzenie mogłoby prowadzić do uruchomienia na etapie jurysdykcyjnym postępowania w trybie uproszczonym. Ten słuszny pogląd wyraził Sąd Najwyższy w uchwałach z 25 marca 2004 r. (IKZP43/03 i IKZP1/04), podobnie wypowiada się doktryna.
Zgodnie z art. 517 § 2, jeżeli sąd przed rozprawą główną lub w jej toku stwierdzi, że sprawa nie podlega rozpoznaniu w trybie przyspieszonym, rozpoznaje ją w dalszym ciągu w trybie uproszczonym w tym samym składzie. W razie niemożności rozpoznania sprawy także w trybie uproszczonym sąd rozstrzyga w przedmiocie środka zapobiegawczego i przekazuje sprawę prokuratorowi w celu przeprowadzenia postępowania przygotowawczego na zasadach ogólnych, zawiadamiając o tym pokrzywdzonego.
Zatem w sytuacji, kiedy sąd dojdzie do przekonania, że przyspieszone postępowanie przygotowawcze było nielegalne, gdyż ze względu na wątpliwości co do poczytalności oskarżonego powinno być prowadzone śledztwo, nie może prowadzić postępowania przyspieszonego, nie może również procedować w trybie uproszczonym, w związku z czym rozstrzyga o środku zapobiegawczym i przekazuje sprawę prokuratorowi w celu przeprowadzenia postępowania przygotowawczego na zasadach ogólnych.
Tylko w odniesieniu do konkretnego czynu
Dodajmy, że „poczytalność” jest pojęciem normatywnym, a kodeks karny, wskazując na źródła i skutki niepoczytalności albo poczytalności w znacznym stopniu ograniczonej, posługuje się metodą psychiatryczno-psychologiczną. Pojęcie poczytalności (niepoczytalności) ma sens tylko w odniesieniu do konkretnego czynu zabronionego. Oznacza to, że jeśli okoliczności uzasadniające wątpliwość co do poczytalności oskarżonego mogą się ujawnić dopiero w postępowaniu sądowym, to przecież odnoszą się do czasu ewentualnego popełnienia czynu, poprzedzającego postępowanie o ten czyn, i z tej perspektywy dla omawianego zagadnienia jest zupełnie obojętne, kiedy wątpliwości co do poczytalności się ujawnią.
To nie jest tryb obligatoryjny
I już na marginesie rozważań: uważamy, że tryb przyspieszony w postępowaniu przygotowawczym nigdy nie jest obligatoryjny. Zgodnie z art. 517 § 1 „w postępowaniu przyspieszonym mogą być rozpoznawane sprawy o przestępstwa podlegające rozpoznaniu w trybie uproszczonym...”. Słowo „mogą” może wprawdzie oznaczać, że tryb nie jest obligatoryjny, nie jest jednak wykluczone i takie rozumienie tego przepisu, zgodnie z którym słowo „mogą” wskazuje tylko na katalog spraw nadających się do trybu przyspieszonego.
Ten drugi pogląd zyskuje w konfrontacji z art. 517 § 2, zgodnie z którym postępowanie przyspieszone toczy się w trybie publiczno-skargowym także o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego, jeżeli miały one charakter chuligański. Jednak nie są to argumenty wystarczające. Gdyby ustawodawca chciał, by tryb przyspieszony był obligatoryjny, to art. 517 § 1 miałby następującą treść: „W postępowaniu przyspieszonym rozpoznawane są sprawy o przestępstwa podlegające rozpoznaniu w trybie uproszczonym, jeżeli...”. O tym, że prowadzenie postępowania przygotowawczego w trybie przyspieszonym nie jest obligatoryjne przekonuje również zestawienie art. 517 § 1 z art. 469 (choć i w wypadku trybu uproszczonego popularny jest pogląd o jego nieobowiązkowości).
Reasumując: tryb przyspieszony w postępowaniu przygotowawczym nie jest obligatoryjny.
Anna Romańska, Marcin Świerk
źródło: Rzeczpospolita, 9.06.2007